+ Pokaż spis treści

Druga "c" w Berlinie

Rok szkolny 2015/16
[-]

JEŚLI TO GRUDZIEŃ, TO JESTEŚMY W NIEMCZECH


"Okolice Berlina to jedno morze piasku.
Ktokolwiek zbudował tutaj miasto, musiał być szalony."

(Stendhal)


"Berlin jest najbardziej nowoczesnym miastem, jakie zobaczyłem. Nawet Chicago wypada przy nim staro i szaro."

(Mark Twain)



Tak się jakoś u nas samo ustaliło, że kiedy nadchodzi przełom listopada i grudnia, jakaś klasa wyprawia się do Berlina (no, czasami do Wiednia), żeby zwiedzać miasto w sztafażu przedbożonarodzeniowym i przeplatać muzea, kamienice i pałace szperaniem po świątecznych kiermaszach. Tym razem zaszczytnego miana zostania na kilka dni berlińczykami oraz delektowania się KEBABAMI i CURRYWURSTAMI dostąpiła klasa IIC.


Zaczęła – jak prawie każdy jadący pociągiem eurocity do stolicy Niemiec - od Berlin Hauptbahnhof - jednego z najwspanialszych dworców w Europie, a potem odwiedziła jeszcze m.in. Unter den Linden, Bramę Brandenburską , Humboldt Universitӓt, katedrę Plac Aleksandra, Checkpoint Charlie, Muzeum Muru Berlińskiego oraz chyba najchętniej fotografowany obrazek z Berlina: pocałunek Breżniewa i Honeckera na murze East Side Gallery.


Jednym z punktów kulminacyjnych była wizyta w Reichstagu – okazja, aby nie tylko podziwiać kopułę niemieckiego parlamentu, ale także posłuchać wykładu o historii i polityce Niemiec. Wszyscy zostali z honorami oprowadzeni po sali plenarnej, nie zamknięto też przed nikim kuluarów siedziby niemieckiego rządu.


No i oczywiście muzea, a przede wszystkim:


- Muzeum Muru Berlińskiego,

- Muzeum Pergamońskie.

- Muzeum Techniki (tutaj można spędzić naprawdę wiele, wiele, wiele godzin, gdyż szybciej nie da się przebyć drogi, jaką pokonała inżynieria przez tyle wieków historii świata.


A dodatkowo klasa IIC poleca:


- karmienie kóz w Zoologischer Garten Berlin,

- huśtawki przed hostelem.