+ Pokaż spis treści

Czołgi


Wojny pozycyjna uwięziła w okopach miliony żołnierzy i mimo krwawych ofiar nie zwiastowała rychłego zakończenia. Patowa sytuacja zmusiła sztabowców do poszukiwania broni, która zdołałaby przełamać impas na froncie. Wojskowe biura badawcze wznowiły, zarzucone przed wojną, prace nad opancerzonymi pojazdami, uzbrojonymi w armaty i karabiny maszynowe, poruszającymi się na gąsienicach, zdolnymi do wdzierania się w linie obronne przeciwnika. Prym w doświadczeniach z nową bronią wiedli Anglicy. Aby ukryć przed niemieckim wywiadem charakter testowanego pojazdu, nazwali go tank - cysterna.


Pierwszym czołgiem użytym na froncie Wielkiej Wojny był brytyjski Mark I. Spośród 32 wozów rzuconych do walki 15 września 1916 r. zaledwie dziewięć przełamało pozycje niemieckie, wywołując jednak popłoch wśród obrońców i przesuwając linię frontu o kilka kilometrów. Sukces broni pancernej skłonił strony walczące do jej doskonalenia i bardziej masowego użycia. Do końca wojny Anglicy skonstruowali serię ciężkich czołgów Mark i rozpoczęli budowę średnich czołgów Whippet - Chart. Francuzi wprowadzili do walki średnie czołgi Schneider i St. Chamond oraz słynny czołg lekki Renault M-17. Niemcy dopiero w 1918 r. posłały do walki ciężkie czołgi A 7 V.


Czołgi okazały się bronią nadzwyczaj skuteczną. W listopadzie 1917 r. ponad 400 angielskich czołgów zadało Niemcom ciężkie straty pod Cambrai, a w sierpniu 1918 natarcie 700 francuskich i brytyjskich pojazdów doprowadziło do rozbicia siedmiu niemieckich dywizji pod Santerre. Czołg zawdzięczał swe sukcesy nie tylko grubemu pancerzowi chroniącemu załogę i ciężkiemu uzbrojeniu. Decydujące znaczenie miał tu efekt psychologiczny, jaki powodowało pojawienie się huczącego silnikiem, stalowego kolosa, bezkarnie miażdżącego zasieki i umocnienia przedpola okopów, nieubłaganie sunącego ku liniom obronnym. Niewielu żołnierzy było w stanie wytrzymać znalezienie się w takiej sytuacji. W panice porzucali swe stanowiska, bądź oddawali się do niewoli nawet szczuplejszym siłom przeciwnika.


W momencie rozpoczęcia wojny żadne państwo nie dysponowało bronią pancerną. W jej trakcie Francja wyprodukowała 5 300 czołgów, Wielka Brytania - 2 800, Stany Zjednoczone - 1 000, Niemcy - 100. Od tej pory żaden konflikt zbrojny, choćby o lokalnym znaczeniu nie mógł się obejść bez użycia czołgów.



Pierwszy czołg. Angielski Mark I - właśnie takich maszyn użyli Anglicy w bitwie nad Sommą we wrześniu 1916 roku. Była to iście piekielna machina. Ważyła 28 ton, jej uzbrojenie stanowiły dwie armaty i cztery karabiny maszynowe. Silnik pozwalał rozwinąć prędkość 6 km/godz., a zbiorniki paliwa umożliwiały pokonanie zaledwie 37 kilometrów. Z ośmiu członków załogi - czterech zajętych było prowadzeniem pojazdu. Stosunkowo cienki pancerz chronił jedynie przed pociskami karabinowymi. Fatalne zawieszenie i brak wentylacji były bardzo uciążliwe dla czołgistów. Łączność utrzymywano poprzez gołębie pocztowe. Mimo wszystko ten ostatni krzyk techniki wojskowej odegrał wybitną rolę.Jak oswoić się ze stalowym potworem? Amerykanie obserwują pokazy czołgowe. Widok blisko trzydziestu ton żelaza plujących ogniem dział i karabinów maszynowych przerażał nie tylko broniących się w okopach Niemców. Także i żołnierze alianccy obawiali się zbyt bliskiej styczności z nowym typem broni. Niezbędne było zapoznanie ich z jej sposobem działania i możliwościami.Kolumna angielskich czołgów szykuje się do natarcia pod Cambrai. Na kadłubach pojazdów umocowane ażurowe, stalowe konstrukcje, mające ułatwiać pokonywanie okopów przeciwnika. Bitwę pod Cambrai na przełomie listopada i grudnia 1917 roku nazwano W okopach wroga. Tam gdzie rzadko docierały atakujące oddziały piechoty, czołg sunął niemal nie powstrzymany. Dudniąc potężnym silnikiem, wyrzucając spod gąsienic gejzery ziemi i błota, paraliżował atakowanych. Pełna dynamiki fotografia ukazuje moment forsowania niemieckich linii obronnych przez Mark I. Charakterystyczne, że w kadrze nie widzimy ani jednego obrońcy.Anglicy atakują. W ślad za czołgami, pod osłoną ich pancerzy nacierała piechota. Nie była już tak beznadziejnie bezbronna jak w pierwszym okresie wojny, na ziemi niczyjej, naprzeciw karabinów maszynowych. Użycie broni pancernej, jej skuteczność znacznie podniosły morale wojsk Ententy.Po walce - Anglicy na zdobytych w wyniku ataku czołgowego stanowiskach niemieckich. Z twarzy zakrwawionych, poranionych Niemców nie zniknął jeszcze paniczny przestrach, jakiego doświadczyli. Anglicy wydają się być oszołomieni prędkim sukcesem. Rok 1918 - czołgi mają swój udział w urzeczywistnieniu tego, co nie było możliwe przez cztery lata...Czołgi na ulicach Nowego Jorku. Mark I stał się symbolem Wielkiej Wojny. W jej trakcie był także symbolem wysiłku aliantów, symbolem słusznej sprawy. Władze amerykańskie wykorzystywały go jako element propagandy służącej skłonieniu obywateli Stanów Zjednoczonych do wspierania wysiłku militarnego ich państwa.Francuskie wojska pancerne. Dziesiątki czołgów przygotowane do udziału w ofensywie 1918 roku. Doceniwszy znaczenie broni pancernej, Francuzi skonstruowali nowoczesny, jak na owe czasy, wóz Renault M 1917 FT. Ważył niecałe 7 ton, wyposażony był w jedną armatę lub karabin maszynowy, rozwijał prędkość do 8 km/godz., jego załogę stanowiło 2 ludzi. W czasie wojny używali go także Anglicy, Amerykanie i Włosi. Był jedną z najtrwalszych pamiątek Wielkiej Wojny. Eksportowany przez Francję na cały świat, w wielu armiach używany był aż do 1939 roku.