+ Pokaż spis treści

Czasopisma Młodej Polski

Wacław BerentDyskusja "młodych" ze "starymi" odbyła się na łamach czasopism. Świadczy to o randze, jaką zdobywa prasa w drugiej połowie XIX wieku. Dziennikarze stają się bohaterami literackimi, reprezentantami pokolenia (Dziennikarz z "Wesela", Jelsky z książki Wacława Berenta pt. "Próchno"). Charakterystyczne dla rynku prasowego tej epoki jest pojawienie się gazet w całości poświęconych tematyce literacko-artystycznej. Pisma związane ideowo z pozytywizmem poświęcały sztuce osobne kolumny, czasem dodatki. Nigdy jednak proporcja między tematami społeczno-politycznymi a artystycznymi nie była zachwiana na korzyść tych ostatnich. Młoda Polska zerwie z tym zwyczajem. Celowym zamierzeniem wielu redaktorów będzie stworzenie pisma traktującego wyłącznie o sztuce.

Tak będzie w wypadku krakowskiego "Życia" (1897-1900), które po tym, jak redaktorem naczelnym został w nim Stanisław Przybyszewski i zrezygnował z działu społeczno-politycznego, zajmie się de facto wyłącznie sztuką. Oprócz treści zmienia się także forma, czyli szata graficzna, technika edytorska. Przybyszewski zatrudnia na stanowisku kierownika artystycznego Stanisława Wyspiańskiego. Zwiększa się liczba reprodukcji obrazów współczesnych malarzy: Muncha, Vigelanda, Dunikowskiego. Pismo ozdabiają charakterystyczne dla Wyspiańskiego ornamenty z kwiatów, urozmaicony zostaje również krój czcionek. Wadą estetycznie dopracowanej formy graficznej były wzrastające koszty wydania, które w połączeniu z konfiskatami poszczególnych numerów i niską liczbą abonentów zmusiły wydawców do zamknięcia pisma.

Po krakowskim "Życiu" pałeczkę najważniejszego pisma literacko-artystycznego przejęła "Chimera" (1901-1907) Zenona Miriama Przesmyckiego. Od początku redaktor jasno określił zadania periodyku, który miał wspierać nową sztukę tłumaczeniami dzieł pisarzy obcojęzycznych i publikowaniem pisarzy młodopolskich. Wszystko to służyło celowi nadrzędnemu, a mianowicie obronie świątyni sztuki przed cywilizacją demokratycznej i tępej masy (artykuł "Walka ze sztuką"). "Chimera" odzwierciedlała artystyczne fascynacje autora, poświęcając miejsce i uwagę przede wszystkim symbolizmowi i parnasizmowi. Wychodzące nieregularnie numery pisma były zawsze literackim wydarzeniem. Szczególnie ważny jest VIII tom poświęcony w całości Norwidowi. Warto pamiętać, że to właśnie od "Chimery" rozpoczyna się proces przywracania tego poety kulturze polskiej. Kwestie szaty graficznej doprowadził Miriam do perfekcji, czego dowodem jest I miejsce przyznane pismu na wystawie Polskiej Sztuki Stosowanej w roku 1905. O pietyzmie, z jakim Przesmycki przystępował do pracy, niech świadczą następujące fakty: czcionka sprowadzana była ze Stanów Zjednoczonych, reprodukcje rysunków wschodnich odbijano na papierze japońskim, do każdego zeszytu dołączone były litografie i akwaforty. Przy nie dość jeszcze rozwiniętym rynku czytelniczym musiało to powodować straty wydawcy i doprowadzić, podobnie jak w przypadku "Życia", do zamknięcia pisma.

Obraz dwóch najważniejszych pism artystyczno-literackich Młodej Polski pozwala zauważyć, że walka w obronie sztuki przeciw niebezpieczeństwu uniformizacji i umasowienia toczyła się na wielu płaszczyznach. Jedną z nich było edytorstwo podniesione do rangi dzieła sztuki. Nasuwa się pytanie, czy artyści nie chcieli przełamać opozycji między książką - nośnikiem kultury wysokiej i wartościowych treści, a gazetą - narzędziem informacji. Kierunek, w którym zmierzały "Życie" i "Chimera", zgodny był zresztą z postulatami Johna Ruskina i Williama Morrisa. Ich zdaniem lekarstwem na uniformizację świata rzecz jest przemiana produkcji użytkowej w sztukę. Tak właśnie powstał termin "sztuka użytkowa".