+ Pokaż spis treści

Bieszczady

WIĘC PRZENIEŚCIE TĘ STOLICĘ POD TARNICĘ


Po tych ścieżkach pan Szwejk spacerował

Był Jagiełło z małżonką i świtą

Przebywała tu Bona królowa

Oraz Gierek z Josipem Broz Tito

Tu najlepszy, najżyczliwszy żyje naród

I nie prawda, że tu bieda, głód i nędza

Na mieszkańca nam przypada czarnej

ziemi sześć hektarów

Tona drewna, niedźwiedź i 2/3 księdza

Jeśli przenieść, to w Bieszczady,

bo panowie

Każdy z was odnajdzie tutaj coś swojskiego

Jak przed laty w gęstym lesie

stoją dacze w Arłamowie

A w Jabłonkach stoi pomnik Świerczewskiego


(Artur Andrus)


Wielki kwietniowy wyjazd wielkich gimnazjalistów w wielkie Bieszczady już za nami!


Nasi szturmem wzięli Tarnicę (1346 m. n.p.m.!), a następnie strategicznie rozdzielili się i jedna grupa udała się szlakiem cerkwi oraz podziwiała widoki znad Jeziora Solińskiego, druga zaś tak niestrudzenie wspinała się na Smerek, aż w końcu się wspięła.


A poza górami wszyscy naocznie przekonali się jeszcze:
 

  • że przedzielony murem przez kłótliwych szlachciców zamek z Fredrowskiej zemsty istnieje naprawdę (kłania się Odrzykoń);
  • że pewne miato słynie nie tylko z przestępców, tropionych niestrudzenie w każdy czwartek przez księdza Mateusza, ale ma też wiele, wiele, wiele innych atrakcji (kłania się Sandomierz);
  • że żeby zobaczyć szyby naftowe i ropę w stanie naturalnym nie trzeba jechać aż do Kuwejtu (kłania się Bóbrka);
  • że największy pod względem zgromadzonych obiektów skansen etnograficzny w Polsce jest naprawdę największy (kłania się Sanok).

fot. A. Wegner / M. Sykut