Anegdoty


Cechy osobiste uczonych, ich charaktery, upodobania i przyzwyczajenia zazwyczaj są pomijane w encyklopediach. Poza suchymi faktami i podobizną, niewiele można się dowiedzieć o wielkich ludziach nauki. A przecież uczeni są przede wszystkim ludźmi! Uchylmy więc rąbka tajemnicy: oto garść anegdot z życia sławnych uczonych.


Niels Bohr
, jeden z najsłynniejszych fizyków XX wieku słynął z tego, że referaty wygłaszał w języku, który jego zdaniem był angielskim, ale naprawdę była to mieszanina niemieckiego, duńskiego i angielskiego. Na niektórych konferencjach zatrudniano tłumaczy, którzy tłumaczyli język "bohrish" na język angielski.

Podobno w czasie spotkania z ambasadorem Francji w Kopenhadze Bohr z uśmiechem wyciągnął do ambasadora rękę na powitanie i powiedział: "aujourd'hui" (dziś) zamiast "bonjour" (dzień dobry).


Ernest Rutherford
, badacz promieniotwórczości, szczycący się swymi umiejętnościami fizycznymi i patrzący z góry na chemików, ku swemu wielkiemu zdziwieniu dowiedział się ,że przyznano mu nagrodę Nobla w dziedzinie ... chemii. Powiedział wtedy, ze choć był świadkiem wielu przemian, to jeszcze nigdy nie obserwował tak szybkiej zmiany jak jego przemiana z fizyka na chemika.


Robert Bunsen
, chemik niemiecki, współtwórca analizy widmowej, słynął z niezwykłego roztargnienia. Pewnego dnia przyszedł do Bunsena gość, którego gospodarz nie mógł rozpoznać. Podczas długiej rozmowy Bunsen starał się przypomnieć sobie, czy gościem jest August Kekule, czy Adolf Strecker (również znani chemicy). Po długich rozważaniach zdecydował, ze jest to Kekule. Żegnając gościa powiedział więc: Wie pan, że przez pewien czas brałem pana za Streckera? Ależ ja jestem Strecker! - odparł zdumiony gość.


Richard Willstäter
, odkrywca struktury chlorofilu i Fritz Haber, który otrzymał syntetyczny amoniak, spodziewali się zaproszenia na audiencję do cesarza Wilhelma II. Ponieważ etykieta dworska nakazywała wycofanie się tyłem, obaj uczeni postanowili zawczasu wprawić się w chodzeniu tyłem. Niestety, zaproszenie nie nadeszło, a podczas prób Willstäter stłukł cenną wazę ze swej kolekcji porcelany. Umiejętność chodzenia tyłem przydała się jednak obu panom podczas ceremonii odbierania Nagrody Nobla.


Albert Einstein
, przyjechał w 1923 roku do Kopenhagi na spotkanie z Bohrem. Uczeni po spotkaniu się na stacji kolejowej wsiedli do tramwaju, ale zatopieni w rozmowie zapomnieli wysiąść na właściwym przystanku. Wsiedli więc w tramwaj jadący w przeciwnym kierunku, ale znów pojechali za daleko. Historia powtórzyła się jeszcze kilkakrotnie, zanim wreszcie wysiedli na właściwym przystanku.


Wolfgang Pauli
, sławny fizyk, odkrywca reguły zakazu nazwanej regułą Pauliego, znany był ze swojego przesadnego krytycyzmu. Victor Weisskopf, który był jego doktorantem wspominał: "Pracować dla Pauliego - to było cudowne. Można go było pytać o wszystko i nie bać się, że uzna jakieś pytanie za głupie. Pauli wszystkie pytania uznawał za głupie." Gdy w 1928 r. Pauli przyjechał do Leydy wygłosić referat, Paul Ehrenferst przyjrzał się mu i powiedział: "Pańskie prace podobają mi się bardziej niż pan". Pauli odrzekł: " A ze mną jest akurat odwrotnie".


Walther Nernst
, fizykochemik niemiecki, który w 1920 roku sformułował trzecią zasadę termodynamiki, za co otrzymał Nagrodę Nobla z chemii, lubił ubarwiać wykłady anegdotami. Zwykł np. mawiać: "Pierwszą zasadę termodynamiki znaleźli trzej fizycy: Mayer, Joule i Helmholtz; druga została sformułowana przez dwóch fizyków: Clausiusa i Thomsona. Trzecią zasadę odkryłem sam. Jak widać czwarta zasada dynamiki nie może więc istnieć." Nernst pomylił się jednak. Lars Onsager - fizykochemik amerykański znalazł tzw. czwartą zasadę dynamiki, co przyniosło mu Nagrodę Nobla z chemii w 1968 roku.

Dodaj do swoich materiałów
Morze możliwości
na edukator.pl
Narzędzia, zasoby, komunikacja, współpraca. Zarejestruj się. Twórz, gromadź zasoby i dziel się nimi.
Morze możliwości na edukator.pl