+ Pokaż spis treści

Abraham Lincoln

Abraham Lincoln

  • Abraham Lincoln (fot. wikimedia)Abraham Lincoln, zanim został prezydentem, zarabiał adwokaturą. Pewnego razu, mając diablo słabą sprawę dojrzał, adwokat strony przeciwnej nałożył, wchodzącą wówczas w modę, koszulę zapinaną od tyłu. Ta nowinka irytowała konserwatywnych farmerów, z których składała się ława przysięgłych.
    - Jakże może mieć rację w swoich wywodach człowiek - wykrzyknął Lincoln - który nawet guzików nie umie uszeregować po właściwej stronie?

     
  • Pewnego dnia nauczyciel szkoły, do której uczęszczał przyszły prezydent USA, Abraham Lincoln, postanowił przekonać się czy uczniowie przestrzegają czystości. W tym celu kazał wszystkim w klasie pokazać ręce. Mały Lincoln nie odznaczał się zamiłowaniem do higieny, toteż zdążył tylko otrzeć nieco prawą dłoń o spodnie i rękę wyciągnął. Mimo to nauczyciel zawołał oburzony:
    - Ty niechluju, zasłużyłeś na 10 trzcin w brudną łapę, ale daruję ci karę, gdy znajdziesz rękę jeszcze brudniejszą!
    Na to chłopiec z triumfalną miną wyciągnął... lewą dłoń. Nauczyciel nie mógł powstrzymać się od śmiechu i darował mu karę...

     
  • Pewien angielski dyplomata idąc do Białego domu, by złożyć wizytę prezydentowi, zastał Lincolna akurat przy czyszczeniu butów.
    - Jak to, panie prezydencie - zdziwił się dyplomata -to pan sam czyści swoje buty?
    Oczywiście - odparł spokojnie Lincoln - A czyje buty miałbym czyścić?

     
  • W czasie konfliktu między Północą a Południem generał Mc Klenan był zagorzałym zwolennikiem "taktyki wyczekiwania", dlatego też nie kwapił się do zbrojnego wystąpienia przeciwko Południu. Wtedy to otrzymał od prezydenta Lincolna list takiej treści:
    "Drogi Panie, jeżeli dotychczas nie potrzebuje Pan swej armii, chciałbym od Pana na pewien czas wypożyczyć. Przesyłam pozdrowienia.
    Lincoln"
    Słowa Lincolna zdenerwowały Mc Klenana, odpisał więc:
    "Czy Pan. Panie Prezydencie, ma mnie naprawdę za durnia?"
    Wkrótce generał otrzymał drugi list od Lincolna:
    "Nie, nie mam, ale możliwe, że się mylę."

     
  • Młody hrabia niemiecki chciał wstąpić do armii amerykańskiej. Polecony przez pruskie poselstwo, zwrócił się do prezydenta Lincolna. Podczas audiencji zaczął przechwalać się, ile wieków liczy jego ród.
    - Niech pan - przerwał mu Lincoln - nie bierze sobie tego zanadto do serca. Jeśli okażesz się, panie hrabio, dobrym żołnierzem, u nas pochodzenie zupełnie panu nie zaszkodzi.