Login:
Hasło:
zapomniałem hasło
zarejestruj się
skórka:
Baza Wiedzy

IV - wielkie bitwy i kampanie

                                                                     

IV. Wielkie bitwy i kampanie
     
GALERIA cz. 1 GALERIA cz. 2 GALERIA cz. 3



      Jednym z powodów radosnego uniesienia, towarzyszącego początkowi wojny w pierwszych dniach sierpnia 1914 r., było powszechne przekonanie o rychłym rozstrzygnięciu, a co za tym idzie triumfalnym zakończeniu konfliktu. Optymistyczne przeświadczenie żywiły obie wrogie strony. Uważano, że pełna mobilizacja, wykorzystanie zdobyczy nauki i techniki, wspaniałe strategie wróżą pewny sukces.

      Poglądy sztabowców były zdumiewającą syntezą doświadczeń wyniesionych z wojen dziewiętnastego stulecia i jednoczesnego lekceważenia ważnych okoliczności tychże wojen. Niepomni długotrwałości i koszmaru wojny krymskiej, amerykańskiej wojny secesyjnej czy wojny burskiej, wojskowi - zafascynowani oddaną do ich dyspozycji potęgą - wierzyli w prędki koniec batalii. Fetyszyzowano rolę kolei, artylerii, karabinów maszynowych, floty. Powszechne, w obu blokach, było przekonanie, że zwycięstwo przyniesie jedna, wielka, masowa bitwa. Ufano, że podjęta na ogromną skalę ofensywa - choćby na niedużym odcinku frontu - złamie przeciwnika, zniszczy jego morale, wykrwawi, zmusi do odwrotu i kapitulacji. O ile hołdowanie takim poglądom w ciągu pierwszych miesięcy wojny można złożyć na karb uporu konserwatywnych dowódców, o tyle trwanie w podobnych przekonaniach niemal do końca wojny trudno usprawiedliwić działania wojenne na dwóch najważniejszych frontach - zachodnim, gdzie walczyli Niemcy przeciwko Francuzom i Anglikom, a potem także Amerykanom, oraz wschodnim, gdzie wojska rosyjskie zmagały się z Niemcami i Austro-Węgrami, prowadziły do nieprawdopodobnych wprost ofiar w ludziach. Milionowe masy żołnierzy podejmowały nieustanne ataki na pozycje przeciwnika, pozostawiając na polu bitwy steki tysięcy poległych, nie zmieniając przy tym zasadniczo ogólnej sytuacji strategicznej.

      Szczególnie charakterystyczne było to dla frontu zachodniego. Ciągnął się od belgijskich wybrzeży Morza Północnego po granicę Szwajcarii. W toku wojny stał się on - zwłaszcza w północnej części - areną szeregu zmasowanych ofensyw i bitew. Rozpoczęła je wielka ofensywa niemiecka z sierpnia 1914 r., która zagroziła Paryżowi, a powstrzymana została we wrześniu 1914 r. nad Marną.

      Następnie Niemcy odepchnięci zostali o kilkadziesiąt kilometrów na linię, na której przez następne lata wojny toczyła się wojna pozycyjna. W jej trakcie w roku 1915 alianci podejmowali próby ofensywy w Szampanii, a Niemcy użyli gazów bojowych pod Ypres. Rok 1916 przyniósł makabryczne, wielomiesięczne ofensywy: niemiecką pod Verdun i francusko-angielską nad Sommą. Kosztowały one życie ponad 2 300 tys. żołnierzy, przynosząc przesunięcie frontu zaledwie o kilka kilometrów. Fiaskiem zakończyła się gigantyczna ofensywa francuska w Szampanii w pierwszych miesiącach 1917 r. Rozstrzygnięcia nie przyniosła również angielsko-francuska ofensywa we Flandrii w drugiej połowie 1917 r. Znacznych sukcesów dostarczyła Niemcom ofensywa w Pikardii w marcu 1918 r., jednak decydujące znaczenie miały ogromne ofensywy podjęte przez wojska Ententy - angielsko-francuska znad Sommy i amerykańska znad Mozy, obie latem 1918 r. Koniec działań wojennych przyniosło podpisanie rozejmu 11 listopada 1918 r. w lasku Compiegne.

      O wiele dynamiczniej toczyła się wojna na froncie wschodnim, choć i on zastygał w bezruchu na wiele miesięcy, a życie żołnierzy toczyło się w okopach. W 1914 r. Rosjanie, którym zachodni alianci przypisali rolę odciążającą w stosunku do działań toczonych na Zachodzie, podjęli ofensywy na terenie Prus Wschodnich i Galicji. W Prusach wojska rosyjskie poniosły sromotną klęskę, jednak zupełny triumf święciły w Galicji, którą opanowały niemal w całości. Od zimy 1915 r. państwa centralne podejmowały, ze zmiennym szczęściem, próby natarcia na różnych odcinkach frontu, napotykając jednak silny opór Rosjan. Dopiero gigantyczna operacja podjęta przez Niemców i Austriaków wiosną i latem 1915 doprowadziła do odrzucenia wojsk rosyjskich daleko na wschód: linia frontu przebiegała od Rygi i Dyneburga przez Pińsk do Tarnopola i Czerniowiec. Niemcy i Austro-Węgry opanowały Królestwo Polskie, tereny Litwy i częściowo ?otwy, odzyskały niemal całą Galicję. Rosjanie znaleźli się w defensywie. Stanu rzeczy nie poprawiły ani próby kontrnatarcia podjęte wiosną 1916 r. na Litwie i latem 1916 r. na Ukrainie, ani przystąpienie Rumunii do wojny po stronie Ententy w sierpniu 1916 r. Rosja stała w obliczu rewolucji. Jej wybuch, obalenie caratu i przejęcie władzy przez rząd tymczasowy jeszcze pogorszyły sytuację. Wprawdzie nowe władze rosyjskie pragnęły wywiązywać się z zobowiązań wobec zachodnich aliantów, jednak podjęta w lipcu 1917 r. ofensywa generała Brusiłowa rychło załamała się. Mnożyły się wypadki łamania dyscypliny i dezercji. Całe jednostki odmawiały udziału w walce. Pucz bolszewicki w listopadzie 1917 r. ostatecznie wytrącił Rosję z wojny. Rząd Lenina zawarła rozejmy z Niemcami i Austro-Węgrami w grudniu 1917 r. Ostateczny pokój w Brześciu Litewskim z 3 marca 1918 r. oddawał państwom centralnym ogromne połacie europejskiej części Rosji od Zatoki Fińskiej po Morze Azowskie.

      Olbrzymie ilości rzucanego do walki sprzętu, operowanie milionowymi masami żołnierzy, nie znajdująca w dziejach precedensu liczba ofiar przez ponad pięćdziesiąt miesięcy nie były w stanie przynieść zdecydowanej przewagi żadnej ze stron. Tak jak mało kto wyobrażał sobie przed wojną, jak długo będzie trwała i ile pochłonie ofiar, tak po jej zakończeniu mało kto dopuszczał ewentualność powtórzenia się jej koszmaru. Ci jednak, którzy pragnęli rewanżu za klęski, wiedzieli, że kolejny konflikt będzie musiał mieć inny charakter. Charakter wojny błyskawicznej - Blitzkriegu.

<<wstecz

I WOJNA
strona główna

dalej>>

wszelkie prawa zastrzeżone © 2007 Fundacja Nauka i Wiedza