| | | |
|
|
XV - w izolacji
Powszechna mobilizacja wyrwała z rytmu normalnego życia dziesiątki milionów mężczyzn. Zostali oni rzuceni daleko od swych domów, rodzin, fabryk, szkół, warsztatów pracy. Zarówno rozpoczynający dorosłe życie, jak i będący w sile wieku - synowie, narzeczeni, mężowie, ojcowie - stanęli w obliczu zupełnie nowej dla siebie sytuacji. Oderwano ich od realiów, które uosabiały pokój, stabilność, trwałość wartości ugruntowanych przez poprzedzające wybuch wojny dziesięciolecia. Schyłek dziewiętnastego i początek dwudziestego wieku były okresem dostatku, demokratyzacji systemów politycznych, poszerzania praw wyborczych, zwiększania możliwości wykorzystywania czasu wolnego, konsumowania naukowych i technologicznych zdobyczy cywilizacji. "Sierpniowe salwy" rozstrzelały "piękną epokę". Zmobilizowani żołnierze doświadczali całkiem odmiennej rzeczywistości.
Horror okopów, masowość ofiar, strach przed nowymi broniami, lata spędzane w niewoli - wszystko to kształtowało postawy, które wywarły znaczący wpływ na nastroje społeczne i postawy polityczne u schyłku Wielkiej Wojny i po jej zakończeniu. Wegetacja w bombardowanych i gazowanych transzejach, stałe obcowanie ze śmiercią, znoszenie przejmującej beznadziei niewoli wyzwalały dość niespodziewane w tych warunkach uczucia. Pomiędzy żołnierzami rodziła się głęboka więź emocjonalna, przyjaźń, poczucie wspólnoty losu, zażyłość nie znana im dotąd z pokojowego, cywilnego życia. Życia krępowanego ustalonymi normami, obyczajami, konwenansami. Uczestnicy walk - późniejsi kombatanci, a także jeńcy wojenni uważali, że ponoszą ofiarę dla dobra swego narodu, że to ich barki dźwigają los państwa. Że są solą swej ziemi.
Te poglądy dały początek silnym ruchom kombatanckim w pokonanych Niemczech. Podobnie było we Włoszech, które - choć należały do obozu zwycięzców - żywiły przekonanie, że zwycięstwa nie odniosły. Sfrustrowani weterani, stanąwszy w tych państwach w obliczu kryzysu gospodarczego, inflacji, bezrobocia poparli skrajne ruchy polityczne łączące ideologię nacjonalizmu z radykalnymi hasłami społecznymi - włoski faszyzm i niemiecki nazizm. Podobnie zareagowały miliony rosyjskich sołdatów, w znakomitej większości chłopów, doprowadzonych do rozpaczy ponoszonymi klęskami i ciągnącym się w nieskończoność konfliktem, nie mogących znieść porażającej nieudolności dowództwa. Ludzie ci, w znacznej części, udzielili poparcia demagogicznym ideologom bolszewickim, którzy zdobyli władzę w listopadzie 1917 r., głosząc hasła jak najszybszego zawarcia pokoju i rozdania chłopom ziemi. Tak oto piekło czteroletnich zmagań zrodziło systemy, które nie gardząc żadną zbrodnią i żadną formą przemocy pchnęły ludzkość w dwadzieścia lat po zakończeniu Wielkiej Wojny do jeszcze koszmarniejszych zmagań.
Odwrotna reakcja nastąpiła w państwach zwycięskich, o ugruntowanych systemach parlamentarnych - Francji, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych. Powrót milionów zdemobilizowanych, solidarnych ze sobą żołnierzy wymusił dalszą demokratyzację - życie polityczne stało się zjawiskiem masowym, ugruntowane zostały prawa obywatelskie. Czynniki te zadecydowały jednak o osłabieniu tych państw w powojennym dwudziestoleciu - rządy prawa i wolnorynkowa gospodarka słabiej radziły sobie z kolejnymi kryzysami gospodarczymi i nie pozwalały na dotrzymanie kroku szaleńczo zbrojącym się państwom totalitarnym. Doświadczenie potworności lat 1914-1918 kazało społeczeństwom zachodu dążyć za wszelką cenę do uniknięcia kolejnej wojny. Postawa ta w istocie doprowadziła do rozzuchwalenia obozu agresywnego, łamania postanowień Traktatu Wersalskiego i Drugiej Wojny Światowej.
|
|