Login:
Hasło:
zapomniałem hasło
zarejestruj się
skórka:
Baza Wiedzy

stosunki polsko-krzyżackie (9-12)

ŹRÓDŁA HISTORYCZNE - Stosunki POLSKO - KRZYŻACKIE w XV w.



(wcześniej)

9. Mowa Jana Bażyńskiego1 do króla w Krakowie, 20 lutego 1454 r.
Cyt. za: K. Górski, Związek Pruski i poddanie się Prus Polsce, Poznań 1949, s. 30-34.


"Nietajno, miłościwy królu, tobie i twojej radzie, a podobno i narodom sąsiednim, ile krzywd i niegodziwości, ile zniewag i sromoty naddziadowie i ojcowie nasi, a na koniec my sami wycierpieliśmy od mistrza i Zakonu pruskiego. Z wielo przykładów niektóre tu tylko przytoczymy, aby z nich brać można miarę, jak wielkie były ich nadużycia, a jaka z naszej strony cierpliwość. Najpierw rzeczony mistrz i Zakon, złamawszy poprzysiężoną przyjaźń i wiarę, ziemię pomorską niesłusznie i niegodziwie od królestwa polskiego oderwali. Potem, pogwałciwszy przymierze zawarte z królem polskim Kazimierzem, powodowani jedynie żądzą łakomą zagarnienia innych krajów twego królestwa podnieśli oręż przeciw Polsce, i naprzód dobrzyńską, a potem kujawską ziemię usiłowali sobie przywłaszczyć. Ale pokonani i wielką od ojca twego przyciśnieni klęską, zmuszeni przy tym ustąpić mu, z wyjątkiem małej tylko liczby, zamków i miast pruskich, z łaski ojca twego odnowili dawne przymierze i odzyskali swoje zamki i miasta,
zapłaciwszy jednak za karę sto tysięcy kóp szerokich groszy! utraciwszy nieszawski zamek z powiatem. Gdy wkrótce potem przymierze to pogwałcili, ojciec twój Władysław przymusił ich orężem prosić o pokój. Lecz nie mogli go długo utrzymać, związawszy się bowiem z nieprzyjacielem królestwa i ojca twego Bolesławem Świdrygiełłą, zerwali mir świeżo zawarty; a kiedy ojciec twój zajęty był wojną z rzeczonym Świdrygiełłą, ziemię dobrzyńską i kujawską po nieprzyjacielsku ogniem spustoszyli. Gdy zaś i wtedy przestępstwo swoje ciężką przypłacili klęską i gdy zwycięskie twoje wojsko ziemie ich nawiedziło mieczem i pożogą, uznali nad sobą Boga, mściciela krzywd i przeniewierstwa, i po czwarty raz zawarli nowe, przysięgą utwierdzone przymierze, które przecież, gdyby nie opór silny z naszej strony, byliby rychlej jeszcze niż poprzednie złamali.
W ciągu zaś tyloletnich z królestwem twoim prowadzonych wojen, ile potraciliśmy krewnych, dzieci, przyjaciół, ile nam popalono miast znakomitych, poniszczono włości, pogwałcono żon naszych i córek, porozrywano majątków, ślady świeże i skargi uciśnionych głośno poświadczają. Ale nad te wszystkie klęski więcej nas jeszcze to dotykało, żeśmy byli zmuszeni do łamania sojuszów i prowadzenia wojen, tym przykrzejszych dla nas, że tak niesprawiedliwych, żeśmy musieli nadstawiać nasze głowy za nieprawość mistrza i Krzyżaków, którzy nigdy szczerze z nami się nie znosili, a zamknąwszy się sami w warownych twierdzach, woleli raczej widzami być naszych klęsk niżeli obrońcami. Wśród tylu zaś i tak wielkich nieszczęść, jeżeli kiedy brakło nieprzyjaciela zewnątrz, większy za to wewnątrz występował kraju. Komturowie i posiadacze zamków nie sromali się, bez przeprowadzenia sprawy, bez złożenia sądu zabierać nam dobra i majątki, żony w oczach mężów i córki wobec rodziców porywać na pastwę swoich lubieżnych chuci. A tym, którzy się na takie krzywdy uskarżali, miasto wymierzania sprawiedliwości zdejmowano głowy albo wydzierano mienie.
ł Jan Bażyński -Bayssen (ok. 1390-1459) - chorąży ziemi chełmińskiej, współtwórca Związku Pruskiego.

Przyciśnieni tak wielką niedolą, uczyniliśmy wszyscy między sobą związek, abyśmy się od tych cierpień zasłonić mogli. Ten związek, iako słuszny i ze wszech miar sprawiedliwy, dwaj mistrzowie. Paweł i Konrad, nie tylko cierpliwie znosili, ale nawet upoważnili. Lecz gdy go teraźniejszy mistrz Ludwik pokątnymi i przewrotnymi wiedziony namowy usiłował rozerwać i zniweczyć, a sprawa nasza wyniesiona została przed sąd Fryderyka, cesarza rzymskiego, rzeczony cesarz odrzuciwszy najsłuszniejsze i jawnie za nami mówiące dowody, a na większe nieszczęście nasze zniósłszy i unieważniwszy wyrokiem swoim nasz związek, skazał nas na sześćkroć sto tysięcy złotych kary i na wieczne poddaństwo mistrzowi i Zakonowi, jakobyśmy od nich za pieniądze jak niewolnicy kupieni byli. Taki otrzymawszy wyrok, zaraz pogrozili nam srogą zemstą. Nie zwłaczali jej równie pełnomocnicy mistrza i Zakonu, nalegając, aby trzechset spomiędzy nas śmiercią ukarano. Ten więc wyrok cesarza, tak niesłuszny i tyrański, spowodował nas do wypowiedzenia posłuszeństwa Krzyżakom i podniesienia przeciw pim oręża w przekonaniu, że nie tylko nam mężom, ale i kobietom największą grozi sromotą poddanie się w jarzmo tak nikczemnej podległości. I pobłogosławiła Opatrzność naszym przedsięwzięciom. W ciągu dni dwudziestu orężem naszym przeszło dwadzieścia zdobyliśmy zamków, jako to: Toruń stary i nowy, Gdańsk, Elbląg, Grudziądz, Lidzbark, Golub, Kowale, Gniew, Świecie, Papowo, Tucholę, Pasłęk, Królewiec, Radzyń, Brandenburg, Nidzicę, Przezmark, Morąg, Brodnicę, Chełmno, Działdowo, Ragnetę, Ostródę, Bratjan, które naszej uległy władzy.
Gdy więc twoja królewska miłość, jak wszystkim wiadomo, i co sam mistrz i Zakon jawnymi wyznali pismy, jesteś Zakonu tego nadawcą, uposażycielem i dobroczyńcą, ziemie zaś pomorska, chełmińska i michałowska gwałtem i przemocą zostały królestwu polskiemu wydarte, przeto udajemy się do Majestatu twego z prośbą, abyś nas raczył przyjąć za twoich i królestwa twego wieczystych poddanych i hołdowników, i wcielił na nowo do królestwa polskiego, od którego jesteśmy oderwani. Poddajemy się dobrowolnie i z posłuszeństwem pod twoją zwierzchność i rządy, poruczając ci siebie, żony, dzieci i rodziny nasze oraz wszystkie miasta, wsie, zamki i miasteczka, bądź nabyte przez nas, bądź nabyć się kiedyś mające. Nie odrzucaj zatem próśb naszych, a przyjmij je razem od tych, których poselstwo sprawujemy. Albo tobie, jeżeli nas pod twą władzę przyjmiesz, albo nieprzyjaciołom, jeśli nami wzgardzisz, służyć będziemy. Że nas jednak nie odrzucisz, ręczą nam za to twoje cnoty i męstwo. Zdobywszy resztę zamków i zgładziwszy do szczętu nieprzyjaciela, co lada dzień twoja obiecuje dzielność i potęga, której dawną i obecną zawdzięczamy pomyślność, panować będziesz obszernie od Czarnego aż do zachodniego morza. Niechaj du nie wstrzymuje przysięga i zawarte z Krzyżakami przymierze, którym i my, część większą stanowiący, objęci jesteśmy, kiedy je mistrz i Zakon pogwałcili, już to skazując pod miecz obywateli miasta Choszczna, już wchodząc skrycie w umowy przeciw tobie i królestwu twemu z Litwinami. Nie sromali się Krzyżacy tylekroć to zdradą, to orężem ziemie twoje zagarniać i w swoim posiadaniu dzierżyć, chociaż papieże sami nieraz orzekali, że twoją i królestwa twego były własnością, i zmuszali wydzierców do ich zwrotu klątwami, na które oni zawsze odpowiadali pogardą. Miałżebyś więc ty sobie za sromotę własne odbierać kraje i wracać do ich pierwotnej całości? Jest na te kraje rozciągnięta danina, którą królowie polscy książęciu Apostołów, Piotrowi św., zawdy opłacali: ta sama głośno świadczyć może, gdyby innych najoczywistszych nie było dowodów, że ziemie pomienione twoją są własnością. Wzrusz się naszymi prośbami i łzami, miej wzgląd nie tylko na nas, ale i na tych, którzy wśród nadziei i obawy oczekują powrotu naszego, a z nim odpowiedzi mającej im przynieść pociechę albo ciężką żałość."


Pytania i ćwiczenia.
1. Dokonaj charakterystyki wystąpienia Bażyńskiego przed królem w Krakowie. Z jakich części składa się ta przemowa?
2. Jaką politykę, według Bażyńskiego, prowadził Zakon w Prusach w pierwszej połowie XV wieku? Jaka była reakcja mieszkańców? W jaki sposób chcieli poprawić swój los?
3. Oceń argumenty Związku Pruskiego, czy są przekonujące?
4. Z jaką prośbą Bażyński zwraca się do króla polskiego? O czym to świadczy?
5. Jakie były bezpośrednie następstwa tego przemówienia - wykorzystaj wiedzę pozaźródłową.


10. Akt wcielenia Prus do korony, 6 marca 1454 r.
Jan Długosz, Roczniki czyli Kroniki Sławnego Królestwa Polskiego. Cyt. za: By czas nie zaćmił i niepamięć, wybór kronik średniowiecznych opracowała A. Jelicz, Warszawa 1975, s. 245-247.


"Kazimierz, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski i dziedziczny pan Rusi. Na wieczną rzeczy pamiątkę. Lubo łaskawość królewskiej dostojności naszej, którą Bóg dobrotliwy natchnąć nas raczył i która z wrodzonego pochodzi usposobienia, wszystkich żądających wsparcia i opieki na łono miłosierdzia swego rada przyjmuje; gorliwiej wszelako wspomagać, bronić i osłaniać zwykła tych, którzy ku nam i królestwu naszemu tak gorącą i serdeczną pałają miłością, że są przekonani, iż jedynie nasza prawica zdolna jest odwrócić niezliczone klęski i uciski, od srogich ciemięzców doznawane; którzy obecnie krusząc jarzmo dumy, łakomstwa i przemocy, tuszą najmocniej, że tylko nasze berło, spod którego na nieszczęście swoje wyszli, sprawiedliwie rządzić i władać nimi potrafi. Tak niezachwiana przeto jedność, tak szczera ufność nie tylko zasługują na .największą zaletę, ale godne są nagrody i łaski naszej królewskiej.
Oznajmujemy więc wszystkim wobec spółczesnym i potomnym, że lubo od lat kilku wielokrotnymi prośby i poselstwy byliśmy błagani od starszyzny duchownej i świeckiej, wielmożnych, szlachetnych, mężnych i zacnych obywateli miast i ziem pruskich, chełmińskiej, królewieckiej, elbląskiej i pomorskiej, abyśmy ich utrzymać raczyli przy ich prawach, wolnościach, swobodach i nadaniach, a mianowicie jedności i związku, między nimi prawnie i szczerze zawartym, przez mistrza i Zakon pruski dozwolonym (który później tenże mistrz i Zakon rozerwać i zniweczyć różnymi sposoby usiłowali, a z którym przymierze wieczystego pokoju, przez brata naszego błogosławionej pamięci, najjaśniejszego książęcia i pana Władysława, króla polskiego i węgierskiego, z mistrzem i Zakonem pruskim Krzyżaków Św. Marii zawarte, trwać lub upaść musiało; gdyż rzeczeni mistrz i Krzyżacy, po rozerwaniu takowego związku, nie tylko sami zamierzali nowe boje z nami i królestwem naszym rozpocząć, ale nadto stan rycerski i miasta do prowadzenia razem z sobą niesłusznej wojny podżegali); lubo przy tym oświadczali, że jarzma tak srogiego ucisku, takich krzywd i gwałtów, jakich od mistrza i Zakonu pruskiego doznają, niemniej rozerwania rzeczonego związku, bez woli naszego Majestatu, jako ustanowiciela, nadawcy i opiekuna tegoż Zakonu, nie ścierpła; my wszelako za powinność naszą uważaliśmy żadnej w ich niedoli nie dawać im otuchy, ale raczej obiedwie strony prowadzić do wzajemnego pojednania, abyśmy nie zdawali się tlejącą rozniecać pożogę.
Gdy jednak z postępem czasu zatargi z obu stron wzrastające wzmogły się do tego stopnia, że rycerstwo, miasta i obywatele ziem rzeczonych, pozbawieni ostatniej nadziei i mnogimi krzywdy uciśnieni, uznali, że prześladowczym rządcom swoim, prawa ich, nadania i swobody samowolnie łamiącym, w żaden sposób dłużej ulegać nie mogli, a stąd na zasadzie praw Boskich i ludzkich, uwalniających od posłuszeństwa rządom niesprawiedliwym, zdrożnym i występnym, wypowiedziawszy uległość i poddaństwo mistrzowi i Zakonowi, do nas, przez wielmożnych i szlachetnych rycerzy tudzież mężów sławetnych, Jana Bażyńskiego Augustyna Schcwe, Gabriela Bażyńskiego, Mikołaja z Wowkowa, sędziego tczewskiego, Wawrzyńca Zeitza chełmińskiego, Rutgera Birken toruńskiego, Wawrzyńca Pilgrim elbląskiego, burmistrzów; Jana Kall brunsbergskiego, Grzegorza Swach królewieddego, Mikołaja Rodemann kneiphofskiego. Wilhelma Jordana, rycerza, i Jana Maydeburg gdańskiego, rajców, pełnomocników i posłów swoich z władzą zupełną i poselstwem do nas wyprawionych, nowe wynieśli prośby i żądania, abyśmy ich nie już w obronę, ale pod zwierzchność i władzę naszą przyjęli, a ich uległość i poddaństwo, wierność i wieczyste posłuszeństwo, oświadczone tak ich własnym, jako też starszych duchownych i świeckich, rycerstwa, ziemian, miast i mieszkańców całego ich kraju imieniem, raczyli uznać jako prawy i rzeczywisty, i niewątpliwy ziem pomienionych pan i dziedzic, i ziemie te do właściwego sobie składu wracające, z królestwem polskim, od którego niedawnymi i świeżo jeszcze zapamiętanymi czasy nieprawnie i niesłusznie zostały oderwane - złączyć i zjednoczyć, w jedno ciało skleić, skojarzyć i trwale zespolić. Jeślibyśmy zaś takowych rządów i władzy, nie tak poruczonych nam, jako raczej wróconych i oddanych, nie przyjęli, wówczas innego sobie rządcy i pana szukać byliby zmuszeni.
Zasięgnąwszy myślą w wieki zeszłe i wspomniawszy, że niektóre z ziem pomienionych, przez królów i książąt polskich dziedzicznym i niezaprzeczonym prawem posiadane, poprzednikowi naszemu, królowi Władysławowi, wplątanemu z wojny z pogranicznymi i niewiernymi narodami, orężem mistrza i Zakonu wydarte, nigdy do korony polskiej należeć nie przestały, jak to kilkakrotne i stanowcze wyroki zsyłanych od Stolicy Apostolskiej sędziów niezbitymi okazują dowodami; zważywszy nadto, że mistrz i Zakon pruski, niegdyś od poprzedników naszych, książąt polskich do podbijania niewiernych przyzwany, wprowadzony i uposażony, począł raczej wymierzać napaści na wiernych, a zwłaszcza tych samych książąt, z których łaski uzyskał siedlisko i nadania, miasto podbijania pogan, z którymi przez uroczyste opisy zobowiązał się był wojować bez przerwy;
że ziemie i posiadłości rzeczonych książąt sobie przywłaszczył;3 że niepomny swojego zobowiązania, przeciw Turkom i Tatarom, chrześcijańskie królestwa i państwa plądrującym, acz często do spółdziałania wzywany, nigdy wystąpić nie chciał, lecz przeciwnie, królów polskich, z Tatarami i innymi pogany wojujących, w odwodzie napastując, od popierania zaczętych i na przyszłość zamierzonych wypraw odciągał; że królowie polscy, zagrożeni ustawicznymi ze strony mistrza Krzyżaków najazdami, rozrywając szkodliwie siły swoje, których część na straży przed ich napaścią zostawiać należało, nie mogli oręża użyć wyłącznie do wytępienia pogan, jak tego wiara chrześcijańska wymagała; że przychylność ich i wierność ku rodzicowi naszemu, najjaśniejszemu królowi i panu Władysławowi, była zawżdy niepewną i podejrzaną, o czym świadczą czterykroć zrywane przez nich i gwałcone przymierza i tyleż razy ponawiane zbrojne napady, którymi królestwo polskie pod swoją moc i władzę podbić usiłowali, pokąd mnogimi klęskami osłabieni i zwyciężeni nie ulegli; że nigdy nie ostygli w występnej żądzy szkodzenia królestwu polskiemu, chociaż siły nie podoływały chęciom, jak tego dowodzą wynoszone przez nich na sobór bazylejski i do Stolicy Apostolskiej prośby o wolność zerwania ostatniego przymierza, które byli z królestwem naszym zawarli (.) na cześć Boga Wszechmogącego i jego Rodzicielki, Marii Dziewicy, św. Wojciecha Męczennika, św. Stanisława, pierwszego męczennika polskiego oraz wszystkich zastępów niebieskich, postanowiliśmy: rzeczone rycerstwo, miasta, ziemian i wszystkich mieszkańców ziem pruskiej, chełmińskiej, królewieckiej, elbląskiej i pomorskiej, położonych na lądzie i na morzu, a chętnie i dobrowolnie, i z wszelakim poddających się posłuszeństwem, pod naszą opiekę, rząd i władzę przyjąć. Jakoż brzmieniem niniejszego pisma, nie z powodu jakiego błędu lub nieprzezomośd, ale za pewną naszą wiadomością i wolą, w Imię Boskie bierzemy i przyjmujemy, ziemie i państwa wyżej pomienione królestwu polskiemu przywracamy, z nim jednoczymy, do niego włączamy i wcielamy z prawem uczestnictwa wszelakich korzyści, praw, swobód i nadań, których biskupi, panowie i szlachta polska dotychczas używała (.)"

Pytania i ćwiczenia.
1. Z jakich części składa się akt inkorporacyjny? Scharakteryzuj ich budowę i wymowę.
2. Czym król Kazimierz IV Jagiellończyk uzasadnia podjęcie decyzji o inkorporacji Prus, jakie stanowisko zajmuje wobec problemu waśni Związku Pruskiego z Zakonem?
3. Do jakich wydarzeń historycznych odwołuje się król, jak sądzisz, w jakim celu je przytacza - uzasadnij swój sąd.
4. Które fragmenty tekstu, według ciebie, mają największe znaczenie?
5. Jakie były następstwa ogłoszenia aktu wcielenia Prus do Polski?


11. Marcin Murinius o zakończeniu wojny trzynastoletniej.
Cyt. za: M. Murinius, Kronika mistrzów pruskich, wstęp i opracowanie, Zbigniew Nowak, Olsztyn 1989.


Rok 1462 sławnym zwycięstwem polskim nad Krzyżaki po dziś dzień trwa, gdy Piotr Dunin i Wojciech Górski3 z małymi poczty ogromne wojska niemieckie szczęśliwie porazili, że ich na 2000 poległo, a 600 pojmanych. Z naszych tylko 100 prostych żołnierzów zginęło, a jednego szlachcica Hektora Chodoryjskiego zabito.
Od tego czasu Krzyżacy siły swe stracili, którym im już bez przestanku lud królewski wątlił, szczęśliwe z nich zwycięstwa odnosząc i zamków pobranych z korzyściami dostawąjąc.
Roku 1465 gdańszczanie po sześciomiesięcznym oblężeniu morzem i ziemią Pucko przez podanie pod Krzyżaki wzięli. Nowe też Miasto4 pruskie po długim oblężeniu królowi się podało, którym gdy dopuszczono wolno z miasta wyniść którzy by chcieli, 53 wozów rzeczy swoich wywieźli. (...)
Po długich potem burdach, gdy już moc swą Krzyżacy stracili, a król zamki jedne mocą, drugie przez podanie pobrał, udał się do jednania mistrz pruski przez Rudolfa legata papieskiego, na które sam Ludwik mistrz5 z kontorami (konturami) swymi do króla do Torunia przyjachał, tamże ugodę uczyniwszy, listy i przysięgami ją utwierdzili.
Tak wojna, która z Krzyżakami pruskimi 150 lat trwała, a Kazimierz król ją z nimi 14 lat wiódł, w tym się roku skończyła 1466. A ziemię chełmińską, michałowską, pomorską od Korony oderwane, zaś są przywrócone.

Pytania i ćwiczenia.
1. Jakie wydarzenie było przełomowym w wojnie trzynastoletniej ?
2. Jakie były przejawy słabości militarnej Krzyżaków ?
3. W jakich okolicznościach doszło do zawarcia n pokoju toruńskiego ? Porównaj je z okolicznościami I traktatu toruńskiego.
4. W jaki sposób autor kroniki bilansuje wieloletnie wojny z Zakonem ?
' Chodzi o stoczoną 17 IX 1462 roku bitwę pod Świecinem.
2 Piotr Dunin z Prawkowic herbu Łabędź (ok. 1415-1484) - wojewoda brzesko-kujawski, dowódca wojsk polskich w wojnie trzynastoletniej.
3 Wojciech Górski z Jarocina i Miłoslawia (zm. 1494) - kasztelan lędzki, starosta wschowski, dowódca wojskowy w wojnie trzynastoletniej.
4 Obecnie Nowe Miasto Lubawskie, nad Drwęcą.
5 Ludwik von Ehriichshausen - wielki mistrz krzyżacki w latach 1450-1467.


12. Traktat toruński z 19 października 1466 r.
a) Jan Długosz o zawarciu pokoju toruńskiego w 1466 roku.
J. Długosz, Roczniki czyli Kroniki Sławnego Królestwa Polskiego. Cyt. za: By czas nie zaćmił i niepamięć, wybór kronik średniowiecznych, opracowała A. Jelicz, Warszawa 1975, s. 272.


W niedzielę, dnia dziewiętnastego października, po spełnieniu i zatwierdzeniu ugody wieczystego pokoju, której warunki i opisy przez dni kilka układano, i po spisaniu jej językiem łacińskim w formie przywileju, z podpisem własnoręcznym Rudolfa, legata apostolskiego, i trzech pisarzy publicznych, a nadto opatrzeniu jej pieczęciami króla Kazimierza i mistrza krzyżackiego, tudzież prałatów i radców stron obydwóch, przybyli osobiście do giełdy toruńskiej król Kazimierz i mistrz Ludwik z licznym panów orszakiem. Gdy się obadwaj wzajemnie i po przyjacielsku powitali, nakazano milczenie, a Rudolf, legat apostolski, ogłosił w całej osnowie umowę wieczystego pokoju między Kazimierzem, królem polskim, i jego królestwem z jednej strony, a Ludwikiem, mistrzem pruskim, i Zakonem z drugiej strony, szczęśliwie zawartego, i naprzód językiem niemieckim, gdyż po polsku nie umiał, a potem przez Wincentego Kiełbasę, sekretarza, polskim, wszystkie jego warunki i opisy szczegółowo wyłuszczył. Na które gdy, obie strony przystały i zezwoliły, naprzód Kazimierz, król Polski, a potem Ludwik, mistrz pruski, przyklęknąwszy, na wizerunku Krzyża Chrystusowego, do rak Rudolfa, apostolskiego legata, złożyli przysięgę, mocą której zobowiązali się pokój umówiony we wszystkich warunkach, opisach i zastrzeżeniach jak najwierniej zachować.

b) Traktat toruński 1466 r.
Cyt. za: T. Maresz, K. Juszczyk, Historia w tekstach źródłowych, wypisy, t. l. Rzeszów 1996,
s. 126-127.


(...) my, brat Ludwik von Evlichshausen, w. mistrz Zakonu Domu
Szpitalnego Niemieckiego N. Marii Panny Jerozolimskiego w Prusach (...) (z) księciem panem Kazimierzem z Bożej łaski królem polskim (...) dla przerwania tej wojny, postanowiliśmy, (...) ziemia chełmińska ze swymi grodami, miastami i miasteczkami oraz twierdzami, mianowicie Toruniem Starym i Nowym, Bierzgłowem, Starogrodem, Chełmnem, Unisławiem, Lipienkiem, Łasinem, Kowalewem, Rogoźnem, Pokrzyw-nem, Radzynem, Grudziądzem, Golubiem, Papowem (Biskupim), Brodnicą, Lidzbarkiem (Wolskim), Nowym Miastem, ze wszystkimi przynależnościami, również z należącymi do sądu i chorągwi chełmińskiej, oraz cała ziemia michałowska bez wyjątku również cała ziemia pomorska w starożytnych swych granicach i ze wszystkimi grodami, miastami, miasteczkami, twierdzami w niej leżącymi, mianowicie Gdańskiem, Puckiem, Lęborkiem, Helem, Kościerzyną, Grabinami, Tczewem, Gniewem, Starogardem, Nowem, Świedem, Osiekiem, Jasińcem, Kiszewą, Człuchowem, Chojnicami, Debrznem, Czamem, Bytowem, Tucholą, Sobowidzem, Skarszewami, Białym Borem oraz z Mierzeją, rzekami, wodami, morzem i rybołówstwem, które są w ogonie morza, czyli Zalewie, wsiami, portami, ostrowami i wszelkimi przynależnościami oraz powszechną własnością zwierzchnią bezpośrednią i użytkową, wyłączną i mieszaną, będą należały i przynależały do wspomnianego najjaśniejszego pana Kazimierza króla i Królestwa Polskiego. (...) dla ustalenia obecnego pokoju, na zawsze i wieczyście (postanawiamy) przy wspomnianym tj. najjaśniejszym panu Kazimierzu i królach oraz Królestwie Polskim (zostawić) zamek i miasto Malbork (...) również miasto Elbląg, zarówno Stary i Nowy, z okręgiem wiejskim, granicami i prawem, z miasteczkiem Tolkmickiem i jego okręgiem (...) miasteczko i okręg Dzierzgoń (...). Uczyniono i dano w Toruniu w niedzielę dziewiętnastego miesiąca października (...) roku Pańskiego tysiąc czterysta sześćdziesiątego szóstego.


Pytania i ćwiczenia.
1. Przedstaw przebieg uroczystości zawarcia pokoju toruńskiego w 1466 roku.
2. Jaką rolę odegrał w uroczystościach legat papieski? Jak sądzisz, o czym świadczy jego obecność?
3. Na mapie ziem polskich z XV wieku zaznacz miasta i zakreskuj ziemie odzyskane przez stronę polską. Porównaj je z całością ziem krzyżackich. W jakim stopniu, według ciebie, postanowienia tego traktatu odzwierciedlały wynik zakończonej właśnie wojny? Czy były one satysfakcjonujące dla króla polskiego?
4. Na podstawie podanych tekstów i wiedzy pozaźródłowej podaj znaczenie n traktatu toruńskiego.

wszelkie prawa zastrzeżone © 2007 Fundacja Nauka i Wiedza