Login:
Hasło:
zapomniałem hasło
zarejestruj się
skórka:
Baza Wiedzy

stosunki polsko-krzyżackie (5-8)

ŹRÓDŁA HISTORYCZNE - Stosunki POLSKO - KRZYŻACKIE w XV w.



(wcześniej)

5. Jan Hus do Władysława Jagiełły o zwycięstwie grunwaldzkim.
List Jana Husa do króla polskiego z XII 1410 roku. Cyt. za: Polska w okresie monarchii stanowej 1346-1454, wybór tekstów, opracował R. Heck,
Warszawa 1955, s. 158-159.


Zbawienie i łaska, pokój i zwycięstwo od Boga Ojca i pana, Jezusa Chrystusa, Najjaśniejszy książę i królu wspaniały. Gdy poseł waszego majestatu, Onesz z Hworki przyniósł pewne wieści o zwycięstwie i chwalebnym pokoju - tak wielką sercu memu sprawił radość, że jej ani pióro opisać, ani głos mój wyrazić tak jak się godzi, nie potrafi. Wiem jednak, najbardziej chrześcijański królu, że nie waszej dostojności potęga, ale najwyższego króla pokoju Jezusa Chrystusa pana upokorzyła pychę waszych nieprzyjaciół waszej czci wrogich i zawistnych. Oto ze stolca ich pychy złożeni są, a maluczcy wy-. niesieni, aby mając przed oczyma potęgę samego króla pokoju drżeli i pomocy jego w potrzebach swoich wzywali wiedząc, że nie ma zwycięstwa jak od tego, którego nikt z ludzi nie może zwyciężyć i który maluczkim daje zwycięstwo,.! za pokorę na końcu wynosi. Uczył bowiem tak mówiąc czysto: "Wszelki, który się podwyższa, będzie poniżeń, a wszelki, który się poniża, będzie podwyższeń". Spełniło się jedno i drugie. Gdzież są tedy owe dwa miecze nieprzyjaciół. Zaprawdę, tymi samymi zostali obaleni, którymi przestraszyć chcieli pokornego. Oto dwa przesłali na dowód przychylności i pychy, a wiele tysięcy nieopatrznie stracili pokonani. Gdzie są ich miecze, konie okute, ludzie pancerni, uzbrojeni, w których zaufali?
:' Gdzie niezliczone floreny czy skarby? Zaiste wszystko stracili. Nie wierzyli pyszni, że ubóstwo, z którym wystąpił maluczki zmyliło tych, którzy nie mieli wiary w Jezusa Chrystusa. Dlatego, władco najjaśniejszy, to w duchu rozważając, pozostańcie przy pokorze, bo ona wynosi. Za królem idźcie pokoju Jezusem Chrystusem, panem, zdążajcie do pokoju z najjaśniejszym władcą, królem Zygmuntem, a gdyby on ,z pychą jakowąż wystąpił, [czego oby za pomocą bożą nie uczynił] wasz majestat jednak umiarkowanie i opanowaną skromność niech zachowa, aby znów nie lała się krew chrześcijańska i niebezpieczeństwo wielkie dla dusz nie wynikło. Ja zaś sługa Chrystusa nieużyteczny nie przestanę z całym ludem wszechmocnego pokornie wzywać o łaski wszechmocnego Pana o taką zgodę, na jaką raczyłby się zgodzić najpobożniejszy pan. Pragnę także, o królu wspaniały, z całego serca osobę waszą oczyma cielesnymi oglądać, ufam, że Pan nasz Jezus Chrystus łaski tej mi użyczy, jeśli osądzi, że stąd korzyść dla waszego majestatu lub mojego kaznodziejstwa wyniknie. Bóg wszechmocny niech raczy Wasz majestat wspomagać. Przez zbawiciela naszego pośrednika bożego i człowieczego i pana Jezusa Chrystusa. Amen.

Pytania i ćwiczenia.
1. W jakim duchu napisany został powyższy list ? Jaki jest stosunek autora listu do króla polskiego i do Zakonu ?
2. Które fragmenty listu dowodzą, że jego autorem jest wybitny uczony czeski ? Jakich argumentów używa on dla podkreślenia swoich sądów ?
3. Czego, według Husa, dowiodła klęska Zakonu pod Grunwaldem ?



6. Wystąpienie Pawia Wlodkowica1 na soborze w Konstancji w 1416 r.
Paweł Włodkowic, traktat o władzy papieża i cesarza w stosunku do niewiernych z 1416 roku. Cyt. za: Wiek V-XV w źródłach. Wybór tekstów źródłowych z propozycjami metodycznymi dla nauczycieli historii i studentów, opracowali M. Sobańska-Bondaruk i S. B. Lenard, Warszawa 1997.


Nie należy niepokoić ani osób, ani majątków niewiernych, którzy chcą spokojnie żyć między chrześcijanami [...]. Grzeszy więc władca, który ich pozbawia majątków bez pizyczyny, albowiem nawet papieżowi nie wolno im dóbr odbierać [...]. Największa zaś tolerancja należy się Żydom, gdyż przy pomocy ich ksiąg udowadniamy słuszność naszych prawd i naszej wiary [...].

Niewiernym wolno bez popełniania grzechu władać posiadłościami i majątkami oraz dzierżyć władzę, gdyż wszystkie te rzeczy stworzone zostały nie tylko dla wiernych [chrześcijan], ale dla wszystkich istot rozumnych [ludzi] [...]. Z tego płynie wniosek t...], że nie wolno niewiernym odbierać ich posiadłości i majątków ani też ich władzy, gdyż rzeczami tymi władają bez popełnienia grzechu i z woli Boskiej. Do tych wniosków doprowadza tekst z księgi Exodus XX, a mianowicie: "Nie zabijaj. Nie kradnij", które to słowa zakazują wszelkiego rabunku i wszelkiego gwałtu [...].

Zachodzi pytanie, czy wolno zajmować majątki schizmatyków i heretyków. Chyba nie, tak jak nie wolno zajmować majątków należących do niewiernych [...].
Przywileje cesarskie, zezwalające Krzyżakom na zajmowanie ziem, należących do niewiernych, nie dają im żadnej .podstawy prawnej do tego [...]. Krzyżacy, walcząc z niewiernymi, nigdy nie prowadzili wojny sprawiedliwej [...]. Tego rodzaju napad na niewiernych, zwłaszcza przedsięwzięty bez słusznej przyczyny, jest zaprzeczeniem miłości bliźniego [...]. Bliźnimi zaś naszymi [...] są zarówno chrześcijanie, jak i niewierni, bez różnicy (...].

Nie wolno niewiernych przymuszać do przyjmowania wiary chrześcijańskiej zbrojnie lub opresją, gdyż ten sposób jest krzywdą dla bliźnich, a także i dlatego, że nie należy robić rzeczy złych w celu osiągnięcia rzeczy dobrych [...]. Zaprawdę jest to nowa i niesłychana nauka - która wymaga wiary pod groźbą bata [...]. Nikogo do wiary zmuszać nie należy, gdyż wiara nie może wynikać z przymusu, a wymuszone modlitwy nie są miłe Bogu [...]. Kto działa inaczej, widocznie raczej swojej, a nie Boskiej sprawie służy [...].
Rycerz, zwłaszcza katolicki, nie będący poddanym, winien być przekonany o słuszności wojny, w której bierze udział. W przeciwnym razie [...] narażałby się na wielkie niebezpieczeństwo [...]. Poddam Krzyżaków, którzy dwa razy do roku wraz z nimi odbywają wyprawy [...] przeciw niewiernym, choć wiedzą, że żyją oni w spokoju i są bardzo łagodnego usposobienia, zapewne nie unikną grzechu śmiertelnego [...], w tym bowiem wypadku obowiązek posłuszeństwa przestaje istnieć, jako że bardziej słuchać należy Boga niż człowieka [...].
Nie ulega wątpliwości, że rzeczy zdobyte w tego rodzaju wojnie nie mogą stać się
własnością tych, którzy je zdobyli: nie mogą one być zatrzymane bez grzechu. Prawa do rzeczy odebranych siłą nie mogą ulec przedawnieniu. Gdy bowiem posiadanie rzeczy ukradzionej lub siłą zdobytej jest wadliwe, nie mogą takie rzeczy być nabyte przez zasiedzenie lub przedawnienie - ani przez złodzieja, ani przez rabusia, ani przez kogokolwiek innego, który je kupił lub w inny sposób nabył w dobrej wierze [...]. Z tego płynie wniosek, że wszystkie rzeczy tak nabyte należy zwrócić, i muszą one być zwrócone pod grozą utraty zbawienia. Grzech nie może bowiem być odpuszczony, o ile rzecz ukradziona nie będzie zwrócona.

' Paweł Włodkowic /ok. 1370 -1436/ - wybitny polski uczony, znawca prawa, wykładowca na Uniwersytecie Krakowskim, kanonik krakowski i radca prawny kapituły krakowskiej. Na soborze w Konstancji pełnił funkcję ambasadora Władysława Jagiełły.

Pytania i ćwiczenia.
1. Jakiej problematyki dotyczyło wystąpienie polskiego uczonego w Konstancji ?
2. Jakie metody chrystianizacyjne wobec pogan zaleca i popiera Włodkowic i jakich używa argumentów ?
3. W których fragmentach jego wypowiedzi przedstawione są metody chrystianizacyjne stosowane przez Zakon Krzyżacki ?
4. Za co gani Krzyżaków Włodkowic ? Jaki był cel takiego przedstawienia omawianej problematyki?
5. Scharakteryzuj i oceń osobowość i horyzonty intelektualne Pawła Włodkowica w świetle jego wypowiedzi na soborze.



7. Wystąpienie Jana Faikenberga1 na soborze w Konstancji w 1415 roku.
Jan Faikenberg, O teorii władzy papieskiej i cesarskiej. Cyt. za: Korona i Litwa od chrztu Jagiełły do Warny /1386-1444/, w świetle źródeł przedstawił dr Jan Dąbrowski. Teksty źródłowe do nauki historii w szkole średniej, zesz. 24, s. 22-23. Polska w okresie monarchii stanowej 1346-1454, wybór tekstów, opracował R. Heck, Warszawa 1955, s. 162-164.


... Pragnę wszystkim wyraźnie przedstawić błędy, które na korzyść pogan z nienawiści ku chrześcijanom a przeciw władzy cesarskiej wygłasza Paweł Włodkowic, aby nie rozszerzały się jak rak, aby z trawki nie urosły w belkę, i by wielu nie toczyło z tego powodu wojen, oraz wykazać, jak niebezpieczne są dla Kościoła i jak koniecznym jest, aby Polacy, ich król i książęta surowo zostali ukarani, aby nadal nie śmieli się poważyć na podobne rzeczy...
?XII. Zakon braci Najświętszej Panny Marii z domu niemieckiego powołany został do zwalczania niewiernych i obrony wiary... Jest rzeczą pewną, że bracia niemieccy, którzy nie boją się narażać życia dla wyrwania prawdziwych chrześcijan z tyranii niewiernych i płaszcze swoje krwią własną zabarwić
- ilekroć znajdą prawdziwych chrześcijan i katolickich kapłanów w niewoli niewiernych - ludzi z ich więzów wyrywają i nikogo z nich nie zabijają. Lecz ponieważ księża ruscy, których za to" że są jawnymi heretykami, niemniej się godzi zabijać niż pogan, zostali na Litwie i Rusi kiedyś tam pochwyceni i pozabijani - a Polacy... pokładali swoją nadzieję w pomocy Rusinów i innych niewiernych, a więc Paweł nie znosząc ich zguby z popędu nienawiści a nie miłości do braci zakonnych niemieckich, zarzuca im, że nie szczędząc ani wieku, ani godności kapłańskiej...

' Jan Faikenberg, / zm. W 1430 / - dominikanin, inkwizytor w Saksonii, autor antypolskiego paszkwilu napisanego na zlecenie Krzyżaków, potępiony na Soborze w Konstancji, następnie uwięziony. Wolność uzyskał w 1424 roku z polecenia cesarza Zygmunta Luksemburskiego.

XIII.... Polacy i ich król są fałszywymi chrześcijanami... obrońcami i wspólnikami niewiernych. Przeto Zakon Krzyżacki walczyć przeciw nim może z równym prawem jak przeciw niewiernym... Król polski ani nie jest katolikiem, ani też wierzyć nie można, by katolicką miał wiarę... bo... po fałszywym nawróceniu się wrócił do pogaństwa i bez porównania srożej niż przedtem pustoszy Kościół z pomocą niewiernych i jego jest prześladowcą. Głupim jest i nie rozumie rzeczy boskich każdy, kto wierzy, że jest on chrześcijaninem... Król polski udaje tylko wiarę chrześcijańską, nie pragnąc jej, tylko korzyści ziemskich, a mianowicie królestwa polskiego. Faktem jest bowiem dowiedzionym, że zanim nie upewnił się co do otrzymania korony tego królestwa, nikt go nie mógł nawrócić. Stąd zaś jasno wynika, że nie ma prawdziwej wiary. ... Jasnym też jest, że poganie, którzy za nim przystąpili do wyznania świętej wiary, wszyscy są fałszywymi chrześcijanami.... Litwini więc i inni poganie, którzy mu ulegają, kiedy tylko jemu, królowi Polski się spodoba, obmywają się wodą, i to nie zawsze świętą wodą chrztu, lecz wodą z bagna lub rzeki, gromadami, jak bydło, nie wiedząc nic o wierze ani też jej wyuczeni, lecz tylko po to, by mieć nazwę chrześcijan, ufni w pokój, stawać się mogli, tak jak się stali, jeszcze dzikszymi sprzymierzeńcami króla polskiego do niszczenia... A Paweł Włodkowic nieuczciwie oskarża Zakon Krzyżacki, że neofitów okrutnie tępi i pali ich nowe kościoły. Czyż, pytam, godne nazwy kościołów są chaty, które wznoszą pod nazwą kościołów na to, by podstępnie oszukiwać chrześcijan, gdy sam ten lud nie zasługuje na oznaczanie go nazwą chrześcijan. (...)

XIV. Paweł, który broni pogan i Rusinów, którzy są jawnymi heretykami i przez niego zbyt zaiste wzmogli się na siłach, a kościół często spustoszony ulega, mówi, że jest grzechem i błędem nie do zniesienia, że chrześcijanie uderzają albo mogliby uderzać na niewiernych żyjących w pokoju w celu poszerzenia wiary chrześcijańskiej. Dlatego należy go uważać raczej za obrońcę pogan i heretyków niż za wiernego i prawdziwego chrześcijanina ...

XXII. Chrześcijanie, którzy wraz z Polakami i ich królem i książętami wspomagając pogan walczyli przeciw Zakonowi Krzyżackiemu i polegli, wszyscy doznali goryczy wiecznego potępienia... gdyż wszyscy zmarli w grzechu śmiertelnym...

XXIII. Polacy i ich kroi i książęta zasłużyli na utratę królestwa . Polacy i ich król i książęta skoro byli pierwszą przyczyną tak srogiego spustoszenia kościoła, a niewierni, którzy im przyszli z pomocą - drugą, [a pierwsza przyczyna ważniejsza jest niż druga, jak o tym mowa w pierwszym ustępie księgi o przyczynach] Polacy, ich król i książęta są zaciętszymi wrogami kościoła, więcej mu zaszkodzili niż sami niewierni, a za to, że kościół tak ciężko spustoszyli, jest rzeczą słuszną pojmać ich i pozbawionych wszelkiej godności W niewolę oddać i jak najbardziej sprawiedliwym będzie, aby Polacy i ich król i książęta pozbawieni korony królewskiej i pasa rycerskiego w niewolników byli obróceni. Również tak wszyscy, którzy pomocy broni użyczają niewiernym winni wszystkie dobra utracić i ponieść karę śmierci . Ale Polacy, ich król i książęta dostarczyli i przekazali wszelkiego rodzaju broń niewiernym i pouczyli ich, aby silniej opierali się chrześcijanom. Dlatego zasłużyli by utracić nie tylko koronę królestwa, ale i wszystkie swe dobra. Ale nie jest odziany w szatę zemsty i otoczony płaszczem żarliwości, kto by dla dania zapłaty za krzywdę. Boga i jego kościoła przeciw Polakom nie powstał, i ich królowi i ich książętom nie oddał za zbrodnie tego, na co zasłużyli. Zaiste bowiem przeciw kościołowi katolickiemu podniósłszy głowę na rozerwanie ciała kościoła porwali się i dziś powstaną z większą śmiałością, jeżeli nie dosięgnie ich zemsta i nie będą zniszczeni za to, że połączyli się i położyli swoją nadzieję w niewiernych, których szaleństwo kiedy tylko może, nie przestaje szkodzić kościołowi. Każdy trzeźwo myślący dobrze widzi; że gdyby podporządkowali sobie ziemię, która jest w ręku sakami krzyżackiego, mogą na cały kościół na morzu i ziemi uderzyć. I nie ponad ich siły będzie, aby wszystkie sąsiednie krainy mieczem zmusili sobie do posłuszeństwa, ponieważ z otaczającymi krajami pokój zachowują nie z miłości, ale aby gdy pokój panuje, ziemię będącą w opiece zakonu niemieckiego zagarnąć, a później bezpieczniej na morzu i ziemi przeciw innym wojować. A jak bardzo są zachłanni stąd poznać można, że krewny króla polskiego Witold, którego dziad był szewcem, kiedy w zwycięskiej wojnie ziemia pruska była już prawie zagarnięta przez Polaków, w pychę najwyższą się wzbiwszy mówił bezbożnie, że wprędce konie napoi w Renie. Więc tedy lepiej jest zawczasu zapobiec niż poniewczasie karać. Cały kościół, cały obecny święty sobór powszechny, aby kiedyś nie ujrzał się uciśniony przez ich uderzenie, aby jego władza zajaśniała, winien za zbrodnie oddać Polakom i ich królowi to, na co zasłużyli. Amen.


Pytania i ćwiczenia.
1. O co oskarża króla polskiego Jan Faikenberg ? W jaki sposób charakteryzuje pobożność Władysława Jagiełły ?
2. Jakie oskarżenia autor tekstu wysuwa wobec Litwinów ? Jak sądzisz, na jakiej podstawie buduje swój atak ? O jakich atakach na chrześcijan ze strony Litwy jest mowa w wystąpieniu ?
3. Wskaż fragmenty, które mają szczególnie propagandowy i oszczerczy charakter ? Oceń język zastosowany w tym materiale.
4. Do podjęcia jakich decyzji wzywa sobór Jan Faikenberg w sporze pomiędzy Polską a Zakonem ?
5. Porównaj tekst tego wystąpienia z tekstem autorstwa Pawła Włodkowica. Jakie różnice w sposobie prezentacji i argumentacji swoich racji dostrzegasz ?



8. Skargi poddanych na Zakon Krzyżacki spisane przez Związek Pruski
przed 10 sierpnia 1453 r.

Cyt. za: Polska w okresie monarchii stanowej 1346-1454, wybór tekstów, opracował R. Heck, Warszawa 1955, s. 196-202.


l. Po pierwsze, gdy wielki mistrz v. Plauęn po klęsce pod Grunwaldem przybył do Torunia w swoim nowym urzędzie i zwołał niektórych ziemian, i kazał im jechać do Nowego Miasta [Torunia], i chciał wielu ludzi niewinnie stracić; zostali oni i jednak ostrzeżeni, tak że to nie nastąpiło.

2. Również w tym czasie złożył z urzędu radę m. Torunia i osadził nową wbrew brzmieniu naszych przywilejów, którymi zostaliśmy łaskawie obdarowani.

3. Również ten sam w. mistrz zmusił wielu rycerzy, giermków i miasta, tak że musieli przynieść swoje srebrne ozdoby do mennicy i dano im za to, co chciano, a tego, który tak nie uczynił, chcieli karać na ciele i majątku, czego nie słyszano nigdy w całym chrześcijaństwie,

4. Również jego komtur domowy z Torunia, który zwał się pan Wilhelm v. Steine, oni [obaj] dobrych i ubogich ludzi kazali topić, ażeby mogli z ich żonami czynić, co im się podobało.

5. Również ludzie stanu rycerskiego na wsi są mordowani przez swoich panów zakonnych, a więc: Jan z Ostrowitego na swoim łożu i wrzucony do jeziora, dokąd go przywieziono na koniach. To uczynił piwniczy z Kowalewa, zwany pan Ambroży.

6. Również dobrzy ludzie wysłani byli w interesach mistrza, a w czasie nieobecności panowie zakonni bezcześcili ich żony. To uczynił pan Pomersheim.

7. Również dobrych ludzi dzieci z Tucholi były zbezczeszczone; kiedy ich rodzice o tym mówili, zostali osadzeni w wieży i obłożeni grzywną. To uczynił Rabensteiner.

8. Również Jan v. Dalen, rycerz z Inflant, został zamordowany w Einsiedel koło Braniewa przez panów Zakonu i pochowany w oborze.

9. Również teraźniejszy komtur z Elbląga kazał wrzucić do
wieży jednego człowieka za to, że się odwołał do w. mistrza.

10. Również w Chojnicach dobrzy mieszczanie zostali przez panów Zakonu osądzeni [straceni] wbrew ortylom, prawu i orzeczeniu cesarza Zygmunta.

11. Również w Gdańsku dużo dobrych patrycjuszów pozostało zamordowanych wbrew Bogu i prawu bez winy, którzy w dobrej wierze udali się na zamek i tam zostali oszukani;
o czym wielu ludziom wiadomo: jako to byli Konrad Letzkow, Arnold Hecht, Bartłomiej Grosse, burmistrz i radca tamże.

12. Również dzieci rycerskiego stanu, studenci z Inflant zostali przez panów Zakonu na wybrzeżu litewskim zamordowani i tam w piasku pochowani z powodu zatargu z kanonikami w Rydze.

17. Również prokurator, pan Kynsberger z Niborga, kazał jednemu biednemu chłopcu uciąć obie ręce, ponieważ on kogoś drugiego lekko skaleczył, chociaż ten poszkodowany nie skarżył, nawet wstawił się za nim, prokurator jednak nie chciał mu okazać łaski.

18. Również kucharza kazał powiesić, który miał przy sobie trochę pieniędzy, chociaż ten chciał dać dowody, że tego nie ukradł, jak posądził, go prokurator.

19. Również wiele razy i często się zdarzało, że się ludzie skarżyli przed dostojnikami i urzędnikami Zakonu na bezprawia, które ich spotkały; a gdy niezadowoleni z ich sądów i wyroków, odwoływali się do wielkiego mistrza, bywali wrzucani do wieży i nie mogli dojść do wykonania apelacji, co się często zdarzało.

20.. Również ściągano w nieproporcjonalnej wysokości kary sądowe z ludzi; w ten sposób niejednemu ubogiemu człowiekowi zabierano środki do życia, o ile nie umiał sobie prawnie poradzić..

21. Również zabierano dobra na Pomorzu, posiadane; na prawie magdeburskim ziemskim i prawie dziedzicznym rycerzom, którzy po sobie nie pozostawili potomków męskich, mimo że mieli braci rodzonych i stryjecznych, którzy nie mieli możności dziedziczenia.

25. Również człowiek niejaki, zwany Rutcher, został w Fiszawie schwytany i powieszony, ponieważ chciał dochodzić prawa przeciw Zakonowi w kurii rzymskiej.

26. Wielu cierpiało ciężkie więzienie, jak Jan Heselicht i sołtys z Niborka, dlatego że się skarżyli na bezprawie i przemoc.

27. Również komtur z Gdańska Thałn v. Sponheun zabrał majątek zw. Close (Kłodno?) i oddał go swojemu komornikowi;
w majątku pozostało dziewczątko, córka ślubnego łoża, które zostało wypędzone. Komornika nic za to nie spotkało.

28. Również Kirszkorb, komtur z Gdańska, zagarnął majątek zw. Byszewa, należący do osierociałej panny, i nie dał jej więcej niż 50 grzywien, majątek zaś wartości więcej niż 300 grzywien dał swemu komornikowi.

29. Również pan Hansel, komtur świecki, zabrał majątek zw. Pniewy dwom dziewczątkom, z których jedno było niemowlęciem przy piersi, a drugie już odstawione, i dał ten majątek swemu słudze Marciszowi, dzieci zaś oddał na folwark, gdzie jedno zjadły psy, a drugie stało się dziewką uliczną.

33. Także przywilej chełmiński zawiera, że ma być obiegowa moneta srebrna i łokieć flamandzki; ta moneta srebrna została zamieniona teraz przez w. m. Henryka v. Plauen i w. m. Kuechmeistra na monetę miedzianą, z której to zmiany kraj poniósł nie zastąpioną szkodę, albowiem moneta została zamieniona ze stratą i [aby] mogła utrzymać nadal wartość, ziemie i miasta musiały dopłacić do tego znaczną sumę, co kraj uważał za niewłaściwe, skoro tym samym dołożonym pieniądzem zostaliśmy wyzyskani z lichwą przez mincerza, który do ostatka był w Toruniu i ludzi bardzo uciskał niezwykłą lichwą, nazywając ją prawem menniczym.

34. Również łokieć flamandzki uległ skróceniu, a więc gdzie się po staremu mierzyło cztery łany, tam się teraz liczy pięć łanów, aby Zakon mógł obciążyć ludzi większym czynszem;

40. Także mieszkańcom Elbląga dano przywilej, że oni nie powinni na Pomorzu płacić żadnego cła, i ta wolność została również złamana.

41. Także stało się niedawno, że Zakon sprzedał braci panów Jana i Gabriela Bażyńskich, pewnemu mazowieckiemu panu zwanemu Jan Samowski, któremu pozwolono potraktować jako wrogów, zabić i ograbić, co on w swoich własnych zamkach wy-
znał i ostrzegł ich.

42. Jan z Małego Komprska oskarża Krzyżaków, że zabrali jego dziadkowi całą wieś z puszczą, którą to puszczę pozostawili mu w części, aby założył inną wieś, a z tej wsi zabrali mu 12 łanów.

49. Karczewski skarży się, że oni zabrali mu bezprawnie majątek Mokrze w powiecie świeckim.

50. Jakub z Nawenhofu skarży się, że Pomersheim rozkazał ściąć głowę jego bratu bez winy i bez prawa [procesu] oraz zobowiązał jeszcze ojca i brata nigdy tego z gniewem nie wspominać.

51. Jan z Schombergu skarży się, że mu zabrali 90 owiec i wszystkie ruchomości z Piraw, a także łąkę, na którą on posiada jeszcze przywilej.

52. N. z Zamarłego skarży się, że mu w jego ogrodzonym lesie założyli przemocą barcie i do tego zabrali mu [Krzyżacy]
bieżącą wodę.

53. N. z Wysokiej skarży się, że oni mu zabrali miejsce, do rybołówstwa; na które posiada przywilej.

54. N. ze Skarpy skarży się, że mu zabrali majętność zwaną Mechle, a Ojciec jego żony, którego uwięzili w wieży, musiał się zobowiązać nigdy tego nie wspominać.

55. Jurga Trebnic skarży się, że posiadał jezioro długości pół mili, z którego wypływa rzekli, przy czym jeden brzeg należy do niego, a drugi do Krzyżaków. Teraz zbudowali oni młyn z 6 kołami, z moją pomocą, mnie i im dla pożytku, z równym podziałem przemiału. Na to zabrali mi moją połowę i osadzili wszystkie koła niżej. I była tam także kuźnica, którą oni również zabrali.

56. Działo się również, że ilekroć jakiś Krzyżak zostawał wybrany na w. mistrza, przyrzekał zawsze miastom i ziemianom, że każdy pozostanie przy swoich prawach, przywilejach i starych zwyczajach, po czym ziemie i miasta stawały, się jego lennikami i składały mu hołd. Podobnie stało się przy tym w. mistrzu Ludwiku v. Erlichshausen. Ale ziemie i miasta nie chciały mu złożyć hołdu bez takiego przyrzeczenia, a mianowicie, że powinien on zwołać jeden zwyczajny zjazd sądowy co roku do Elblągu, co on im też przyrzekł, a jednak nigdy nie spełnił [obietnicy] na którym to zjeździe sądowym zasiadać mieli panowie prałaci, dostojnicy zakonni i przedstawiciele ziem i miast, aby czyjąkolwiek skargę i gwałt wysłuchać i osądzić, który to [zjazd sądowy] nigdy się nie odbył z wyjątkiem jednego za czasów w. mistrza Pawła Russdorfa.

64. Również rozważały ziemie i miasta, jak ich praojcowie przybyli do ziem pruskich, walcząc wiernie i przelewając krew [w walkach] z poganami, dopomagając do nawrócenia ich na wiarę chrześcijańską, dopomagając do wzmocnienia kraju aż do stanu, w którym jest dzisiaj; również dopomagali oni do nawrócenia na wiarę chrześcijańską innych wielkich i potężnych panów i ziem [ich], które z nimi graniczyły, a czynili to Bogu na chwałę i dla swej wolności, tą wolnością cieszyli się przez wiele lat, a jednak zamieniła im się w wieloraki ucisk, o co się nie troszczyli ich praojcowie, ale wierzyli, że ich potomkowie obdarzeni zostaną znacznie większą wolnością i zapłatą, a wolność ich będzie pomnożona. Gdy więc ziemia pruska doszła do pokoju i zgody ze wszystkimi ościennymi ziemiami, natychmiast Zakon zapomniał o wszelkich dobrych czynach, służbach i poparciu swych poddanych, obciążył ich niesłusznymi cłami i niewłaściwymi opłatami, podczas gdy oni mieli nadzieję otrzymać wielkie nagrody. A ludzi tak uciskali, że nie śmieli mówić o swej wolności, co uczynili [Krzyżacy] z własnej mocy, a przed niczyim sądem nie chcieli odpowiadać. Także nie uczynili tego z zezwolenia cesarza, gdyż przywileje cesarskie nakazują postępować sprawiedliwie.


Pytania i ćwiczenia.
1. Jakiego rodzaju zarzuty stawiają Zakonowi mieszkańcy ziem pruskich ? Pogrupuj je i nazwij.
2. Jaką politykę wobec swoich poddanych prowadzili rycerze zakonni ? Zastanów się nad jej przyczynami.
3. Dokonaj charakterystyki stosunków wewnętrznych w państwie krzyżackim po wielkiej wojnie z 1409-1411 roku.

(później)

wszelkie prawa zastrzeżone © 2007 Fundacja Nauka i Wiedza