Login:
Hasło:
zapomniałem hasło
zarejestruj się
skórka:
Baza Wiedzy

przeprosiny - ćwicznia stylistyczne



Przeprosiny



Przeczytaj podane fragmenty powieści Hanny Ożogowskiej : Tajemnica zielonej
pieczęci
, zwracając uwagę na styl wypowiedzi bohaterów.
 
- Przez was to nam zabrano cztery najlepsze koleżanki - pisnęła któraś z dziewcząt.
- Jak to przez nas? - spytał spokojnie Bartek. - Czy my chcieliśmy tu przyjść?
- Ten straszliwy cios uderzył w nas jak piorun z jasnego nieba. I zgruchotał
jak młode brzózki o wiośnie - "zagrał" po swojemu Wiktor i widać było, że na
nie oswojonych z jego stylem dziewczętach zrobiło to duże wrażenie. Ale tylko
na dziewczętach, bo Sewerek zawołał:

- Brzózki jak brzózki, ale że z was dobre ziółka, to wiemy. To przez was pani
Ostrowska mało nie osiwiała! To prze was wasz zastęp ciągnął się cały rok w
ogonie! Wasi koledzy szaleją z radości, że się was pozbyli, a my...
- łżesz - przerwał mu Wiktor. - kiedy opuszczaliśmy klasę, panowała w
niej tragiczna cisza. Słychać było tylko przyspieszony łomot rozdartych żalem
serc. Jeszcze na korytarzu doleciało nas głębokie westchnienie czterdziestu
przyjacielskich piersi.

 
 

-Dość! - zawołał Romek. - o kim ty mówisz: my - wy, nas - was? Co to jest?
Jakim prawem robisz z nas, nowych w tej klasie, jakichś diabłów? A co, do nieba
tu przyszliśmy? Same anioły z archaniołem Sewerkiem na czele?

Bartkowi zaraz pierwszego dnia ktoś buchnął pióro. A mnie już dwa razy zginęło
śniadanie z teczki. Ale nic nie mówię. Sam złapię tego nienażartego i spiorę na kwaśne jabłko.
 

- Chłopaki - powiedział Stefan - ratowaliście mnie dotąd, ratujcie do końca. Ja
naprawdę nie wiem, co tam trzeba powiedzieć. Gdyby mi to dał wybierać, to
wolałbym lanie niż przeproszenie Gramatyki. (...)

zadzwonili delikatnie i zaraz słychać było, że ktoś idzie. Drzwi otworzyły się,
a chłopcy prawie jednocześnie powiedzieli:

- Dobry wieczór, pani!
- Dobry wieczór, chłopcy, dobry wieczór - odpowiedziała.

Stefan speszył się, bo myślał, że to sama Gramatyka otworzy, ale Bartek ukłonił
się grzecznie i zapytał:
- Czy zastaliśmy panią Ostrowską?

- Wejdźcie, proszę bardo, wejdźcie, chłopcy - zapraszała starsza pani. - Córka
powinna zaraz nadejść.

- My  właśnie - zaczął Wiktor - przyszliśmy przeprosić za przykrość, jaką
niechcący zrobiliśmy.

- Za jaką przykrość? - przestraszyła się starsza pani.

- Bo.. ta piłka... co wczoraj wpadła przez okno, to właśnie przez nas...

- Przeze mnie - Stefan aż się podniósł - ale niechcący. I naprawdę jest mi
bardzo nieprzyjemnie. Żebym wiedział, to wolałbym nie wiem co.
 
A teraz kilka pytań do rozważenia:

Który z chłopców ma najbardziej oryginalny sposób wypowiadania się?

Który z chłopców ma największe kłopoty z wypowiadaniem się?

Czy uczniowie dostosowują swój sposób mówienia do sytuacji?
 
Zapewne zauważyłeś, że najciekawiej wypowiada się Wiktor, nieźle Bartek, a
Stefan w ogóle mówcą nie jest, chyba że w gronie rówieśników. Uczniowie
wyraźnie inaczej rozmawiają ze sobą, inaczej zaś ze starszymi. Wykonaj kilka
ćwiczeń, abyś nie miał nigdy problemów Stefana.
 

Ćwiczenie 1

Niektóre słowa i wyrażenia z dwu pierwszych fragmentów należałoby zamienić na
inne, aby wypowiedzi stały się poważniejsze i elegantsze. Spróbuj zaproponować
swoją wersję.
 
dobre ziółka - ..............................................................
łżesz - ......................................................................
wlókł się w ogonie - .........................................................
buchnął - .....................................................................
spiorę - ....................................................................
nienażartego - ...............................................................
 

Ćwiczenie 2

Ułóż dwa zdania, które powinien wypowiedzieć Stefan, kiedy starsza pani otworzyła mu drzwi.
....................................................
.......................................................................................................................................................................
 

Ćwiczenie 3

Czy nie wydaje ci się, że styl Wiktora jest nieco przesadny? Spróbuj lekko stonować jego wypowiedź wyróżnioną w tekście kursywą.
 
................................................................................
................................................................................
................................................................................
.........................
 

odpowiedzi

wszelkie prawa zastrzeżone © 2007 Fundacja Nauka i Wiedza