Legendarny poeta i śpiewak tracki. Jego śpiew wzruszał ludzi i zwierzęta, a nawet drzewa i kamienie. Podczas wyprawy Argonautów po złote runo do Kolchidy Orfeusz swoim śpiewem i grą na lirze uciszał wzburzone fale morskie.
Jego ukochaną żoną była nimfa Eurydyka. Gdy zmarła do ukąszenia żmii, zrozpaczony Orfeusz udał się za nią do Hadesu. Swoim śpiewem poruszył serca wszystkich: i pilnującego wejścia Cerbera, który go przepuścił, i samych władców Podziemia, Hadesa i Persefony. Nawet okrutne Erynie płakały. Wzruszona małżonka Hadesa pozwoliła Orfeuszowi zabrać Eurydykę z powrotem na świat. Prowadził ich Hermes; nie wolno im było odzywać się do siebie ani na siebie spojrzeć. Eurydyka skrupulatnie przestrzegała obu zakazów, ale Orfeusz już przed samym wyjściem na świat żywych zapragnął spojrzeć na żonę, a może ją pocałować. Eurydyka zniknęła, a Orfeusza nigdy więcej do Hadesu nie wpuszczono.
Orfeusz dochował jednak wierności Eurydyce, za co rozerwały go na strzępy urażone tym kobiety trackie lub bachantki z orszaku Dionizosa. Jego martwa głowa po śmierci jeszcze wyśpiewywała imię ukochanej.
Druga wersja śmierci Orfeusza - z rąk bachantek - przypomina, że Orfeusz był również poetą religijnym. Zachowało się kilkadziesiąt hymnów religijnych związanych z misteriami i obrzędami religijnymi, przypisywanych przez tradycję właśnie Orfeuszowi. Uważano go też za twórcę orfizmu: ruchu religijnego o charakterze tajnych stowarzyszeń; Orfeusz miał wyrazić w hymnach i obrzędach orfickich tajemnice, które poznał w Hadesie. Orfizm - doktryna ciągle jeszcze tajemnicza i niezbyt dokładnie znana - wnosił nowe elementy do misteriów dionizyjskich. Orfeusz został zabity przez kobiety z orszaku Dionizosa być może za to, że jego nauka rywalizowała z kultem boga, a może za to, że był nie dość gorliwym jego czcicielem.
Orfeusz i Eurydyka stali się najsławniejszą bodaj parą antycznych kochanków, symbolem miłości silniejszej niż śmierć. Scena ostatecznego rozstania małżonków u wrót świata żywych była często przedstawiana w dziełach malarskich i rzeźbiarskich (niekiedy towarzyszy im Hermes, który zdecydowanym gestem kładzie Eurydyce rękę na ramieniu, choć ta ściska dłoń Orfeusza).
Orfeusz jest również archetypem poety, a scena, w której śpiewem ucisza dzikie zwierzęta lub morskie bałwany, świadczy o potędze poezji.