Żadna ze znanych do początku XX wieku wojen nie połączyła tak ściśle wysiłków wojskowych i naukowców. Do dyspozycji armii stanęły laboratoria, instytuty naukowe, a przede wszystkim nieograniczona inwencja konstruktorów, inżynierów, chemików, mechaników. Nowoczesna nauka i technologia, stanowiąca przedmiot dumy społeczeństwa
fin de siecle'u zaprzęgnięta została do rydwanu zniszczenia i śmierci.
Szczególnie znaczące osiągnięcia odnotowano adaptując na potrzeby walczących armii środki transportu, które powstały w wieku dziewiętnastym i służyły społeczeństwu i gospodarce funkcjonujących na stopie pokojowej państw. Wykorzystanie kolei do perfekcji doprowadzili Niemcy, błyskawicznie przerzucając całe dywizje swych wojsk na wymagające posiłków odcinki frontu. Niedostatek linii kolejowych, jak i słaba organizacja ich funkcjonowania wpłynęły natomiast negatywnie na wojskowe możliwości carskiej Rosji.
Prawdziwą karierę, jako niezbędny środek transportu nowoczesnego pola walki, rozpoczął samochód. Pierwszy, bodaj, raz auto wykazało swą użyteczność w czasie bitwy nad Marną, u wrót Paryża we wrześniu 1914 r. Setki paryskich taksówek, a także ciężarówki i autobusy umożliwiły przerzucenie na front posiłków, które udaremniły sukces niemieckiego natarcia, ocalając stolicę Francji. W toku późniejszych walk na wszystkich frontach coraz powszechniej wykorzystywano transport motorowy - zarówno do przewożenia żołnierzy, jak i do przemieszczania ciężkiego sprzętu, zwłaszcza artylerii. Zapotrzebowanie na paliwo do silników było jedną z przyczyn, dla których podejmowano kampanie na Bałkanach, czy na Wschodzie - w regionach obfitujących w złoża ropy naftowej. To zapotrzebowanie na dostęp do strategicznego surowca - rodzące się w czasie Pierwszej Wojnie Światowej - stało się jednym z głównych motywów obierania kierunków działań w totalnym konflikcie ćwierć wieku później.