| | | |
|
|
grad
Wielkie klęski i kataklizmy:
GRADOBICIA
Lodowe bombardowania
Grad to szczególnie niebezpieczna forma opadów atmosferycznych. Lodowe kamienie mogą osiągać średnicę nawet kilku centymetrów. Spadając z prędkością 40 m/s nabierają zatrważającej siły która niszczy uprawy, budynki, a nierzadko zabija ludzi i zwierzęta. Grad jest także poważnym zagrożeniem dla lotnictwa.
Skąd biorą się lodowe pociski?
Grad powstaje wówczas, gdy silne prądy wiatru unoszą parę wodną na duże wysokości, gdzie temperatura spada nawet do -60°C. W takich warunkach krople wody natychmiast zamarzają, tworząc nieregularne kształty, które unoszone przez wiatr łączą się ze sobą w formy przypominające kulki. Zamarznięta woda zwiększa swój ciężar i w efekcie spada z impetem na ziemię. Granulat lodowy rzadko kiedy przekracza średnicę 5 cm, jednak zdarzają się gradobicia, w których poszczególne kulki lodu łączą się w swoiste zbitki, a tym samym tworzą prawdziwe lodowe pociski, których uderzenie może przedziurawić dach budynku, zniszczyć samochód, a nawet zabić człowieka lub zwierzę. Najczęstszym rejonem występowania gradu są tereny leżące w klimacie umiarkowanym. Grad z reguły powstaje w ciepłych miesiącach i zazwyczaj towarzyszy letnim burzom.
Rekordowe kule
Jak dotychczas najtragiczniejsze w skutkach gradobicie miało miejsce w Indiach. 20 kwietnia 1888 roku nad indyjski Moradabad nadciągnęła burza gradowa, w której wyniku śmierć poniosło 250 osób. Spadający lód zabił także ponad 1500 sztuk bydła. Kamienie gradowe wielkości piłki do krykieta uszkodziły większość budynków w okolicy. Dachy tysięcy domów nadawały się do generalnego remontu. Równie morderczy w skutkach okazał się grad, który 19 czerwca 1932 roku spadł na chińską prowincję Hunan. Bryły lodu o średnicy 5-8 cm zabiły wówczas niemal 200 osób, a kilka tysięcy ciężko zraniły. Zniszczeniu uległo 80% upraw i kilkaset sztuk zwierząt hodowlanych.
W czasie gradobicia, które 3 września 1970 roku nawiedziło Kansas w Stanach Zjednoczonych niebiosa zesłały monstrualnej wielkości bryłę lodową, która mając średnicę 19 cm i obwód 44 cm ważyła 757 gramów. Był to absolutny rekord na kontynencie północnoamerykańskim, gdzie gradobicia są zjawiskiem dość częstym i co roku powodują zniszczenia sięgające 25 mln dolarów. W 1986 roku padający w Bangladeszu grad ranił kilka osób. W czasie tego gradobicia na ziemię spadł najcięższy w historii kamień gradowy. Olbrzym ważył prawie kilogram!
Najwyższe straty materialne spowodowane opadami gradu zanotowano w 1984 roku w Niemczech. 14 lipca nad Monachium rozszalała się burza gradowa, której lodowe kamienie miały 5-6 cm średnicy i tuż nad ziemią osiągały prędkość 150km/h. Waga wielu z nich przekraczała 200 gramów. Burza trwała kilkanaście minut, jednak to w zupełności wystarczyło aby zranić 400 osób, zniszczyć 250 tys. samochodów oraz 70 tys. budynków. Topniejące kulki lodu zalały wiele piwnic i domów. Niemieccy eksperci straty wycenili na blisko 2,5 mld marek.
Powietrzne zagrożenie
Opady gradu są niebywałym zagrożeniem dla samolotów i ptaków. Silne gradobicia zmuszają samoloty do przymusowych lądowań, gdyż ewentualne zderzenie się samolotu z kamieniami gradowymi może doprowadzić do katastrofy lotniczej. W 1977 roku w USA intensywne gradobicie zaskoczyło załogę i pasażerów amerykańskiego samolotu DC-9 tuż przy podchodzeniu do lądowania. Bryły lodu wielkości kurzego jajka zniszczyły kabinę pilotów oraz uszkodziły jeden z silników maszyny. W efekcie samolot runął na autostradę w pobliżu miasteczka New Hope w stanie Georgia. Zginęło 68 osób. Burza gradowa, która pustoszyła w 1984 roku Monachium zmusiła do lądowania kilkanaście samolotów. Wiele z nich uległo poważnemu uszkodzeniu. W sumie gradobicie przyniosło lotnictwu straty przekraczające 500 mln dolarów.
Grad stanowi także niebezpieczeństwo dla ptactwa. Dwie burze gradowe, które w lipcu 1953 roku nawiedziły kanadyjską prowincję Alberta zabiły 65 tys. dzikich ptaków. Padający wtedy grad porównywano z wielkością piłeczki do tenisa stołowego
Grad w Polsce
Niszczycielską moc lodowego bombardowania doświadczamy także w Polsce. Grad jest utrapieniem głównie rolników, którzy każdego roku z powodu spadających z nieba brył lodowych narażeni są na duże straty. Tylko w ostatnich dwóch latach z powodu gradu ucierpiało około 5 tys. gospodarstw. W czerwcu 1999 roku gwałtowna burza, która przeszła nad Śląskiem uszkodziła kilkaset budynków gospodarczych. Grad wielkości kurzych jaj zniszczył szklarnie oraz sprzęt rolniczy. Natomiast w lipcu 2000 roku na Podkarpaciu z nieba leciał grad wielkości orzecha włoskiego. W ciągu 15 minut napadało 30 cm lodowych kul. Grad doszczętnie zniszczył uprawy, ogołocił drzewa z owoców oraz liści i igieł, a nawet kory. Ucierpiało 1500 gospodarstw. W Rzeszowie gradobicie wybiło setki szyb w oknach i zdemolowało 500 samochodów.
Jak się bronić?
Niegdyś, aby rozgonić gradowe chmury bito w dzwony lub odprawiono msze w kościołach. Obecnie do obrony przed gradem wykorzystuje się najnowsze osiągnięcia techniki. Za pomocą naziemnych rakiet można rozgonić gradowe chmury dużą ilością kryształów jodku srebra, który powoduje rozdrobnienie bryłek lodu i przemienia je w niegroźny deszcz. Niestety takie rozwiązania są bardzo kosztowne, więc rolnicy na całym świecie, aby zadbać o swe uprawy stawiają wokół pól wiklinowe zapory lub skrywają plony pod prowizorycznym dachem z trzciny, materiałów lub specjalnych siatek.
|