Login:
Hasło:
zapomniałem hasło
zarejestruj się
skórka:
Postacie i bohaterowie

Faust

Postacie i bohaterowie literaccy

Johann Faust (fot.: wikimedia)Faust - jedna z najważniejszych postaci nowożytnej literatury europejskiej.

Źródło.

Jej historycznym źródłem jest Johann (a według innych przekazów: Georg) Faust, który urodził się w rodzinie chłopskiej około 1480 roku, w wiosce Knittlingen w Wirtembergii, zmarł zaś około 1540 roku w gospodzie w Staufen, niedaleko Fryburga. Już za życia był owiany legendą, z czasem sława jego rosła, przypisywano mu niezwykłe czyny: konszachty z diabłem, któremu miał zapisać duszę, w zamian za czarnoksięską władzę. Była to epoka, w której palono na stosach kobiety podejrzewane o to, że są czarownicami i równocześnie ne uniwersytetach europejskich nauczano magii i innych sztuk tajemnych. Zachowała się wiadomość, że również w Akademii Krakowskiej wykładano astrologię i alchemię, i że studiował tam również Faust.

Faust w literaturze przed Goethem.

Niejaki Johann Spiess napisał o nim jarmarczną broszurkę, opublikowaną w 1587 roku, której tytuł przełożony na język polski brzmi: Historia Johanna Fausta, znamienitego guślarza i czarnoksiężnika. Jej autor przedstawił los Fausta jako odstraszający przykład bezbożnictwa: jego celem miało być zdobycie wiedzy i radości życia, osobiste szczęście miał zawdzięczać nadzwyczajnej śmiałości: posunął się do zawarcia paktu z mocami diabelskimi. Ostateczny jego los był zatem przesądzony: wieczne cierpienia w piekle. Faust był w ujęciu Spiessa jednoznacznie potępiony. Wielkie zainteresowanie, jakim cieszyła się jego książeczka (przetłumaczono ją rychło na angielski francuski) rozpowszechniło tylko legendę o Fauście. W następnych stu kilkudziesięciu latach w Niemczech ukazało się kilka przeróbek broszurki Speissa w duchu mądrości ludowej.

Już w 1588 roku największy przed Szekspirem angielski tragediopisarz Christopher Marlowe napisał Tragiczną historię Doktora Fausta. Choć poeta zgodnie z tradycją potępił Fausta, to jednak wydobył i podkreślił motyw jego osobistej wielkości - Faust Marlowe'a dąży do sławy i zmysłowej radości życia, ale też do wiedzy, chce wniknąć w naturę świata i człowieka. Bezbożna śmiałość przekształca się w odwagą człowieka szukającego spełnienia w świecie i w wiedzy.

Następnym historycznie znaczącym ujęciem problemu Fausta była próba znakomitego filozofa i poety niemieckiego doby Oświecenia Gottholda Ephraima Lessinga. Niestety nie dysponujemy dzisiaj pełnym tekstem jego dzieła (zaginęło wraz ze skrzynią zawierającą prace poety, wysłaną z Wiednia do Włoch), zachował się z dramatu tylko naszkicowany schemat ekspozycji oraz początek drugiego aktu w postaci dialogu. Lessing uwypuklił poznawcze aspiracje bohatera swojej sztuki i wbrew tradycji uratował go od wiecznego ognia piekielnego.

Faust Goethego.

Dramat pt. Faust, dzieło wielkiego niemieckiego humanisty Johanna Wolfganga Goethego (1749 - 1832) jest efektem około sześćdziesięciu lat jego pracy. Pod ręką tego giganta sztuki i myśli, jakim był Goethe, postać Fausta przybrała kształt symbolu ludzkości. Poeta stworzył prawdziwy dramat filozoficzny, zawarł w nim szereg problemów, nad którymi równolegle pracowali wielcy filozofowie niemieccy: od Immanuela Kanta (1724 - 1804) po Georga Hegla (1770 - 1831). Przedstawia w nim losy konkretnego człowieka, mocno osadzonego w realiach życia niemieckiego (którego żywa ludowa tradycja objawia się w szczególności w części pierwszej dramatu, choć także i w części drugiej) a jednocześnie przez postać tę prześwieca wizja ludzkości z jej zmaganiami z wielokształtną własną naturą zmysłową i duchową, oraz ze światem, pełnym zagadkowych zjawisk i pokus, stanowiącym dla niej wyzwanie. W tekście dramatu Faust wchodzi w pakty z Mefistofelesem, prowadzi z nim namiętne rozmowy, ale można też sądzić, że diabeł jest tylko uzewnętrznieniem jednego z aspektów człowieczeństwa, jest uosobioną "złą stroną" ludzkości, zatem Faust, jak cała ludzkość, prowadzi walkę z sobą samym o swoją przyszłość. Goethe zdaje się mówić, że dobro i zło są we wnętrzu człowieka i toczą wieczny spór, a człowiek, to istota pełna niepokoju i buntu. Nie może znaleźć zaspokojenia w pozornej, martwej wiedzy (tak Goethe postrzegał oficjalną naukę, warto tu przytoczyć Mickiewicza "szkiełko i oko") i buntuje się wobec niej, poszukuje wiedzy prawdziwej, jest przepełniony nienasyconą żądzą poznawania, jednak wiedza, której pragnie, ma umożliwić osiągnięcie pełni człowieczeństwa w życiu ziemskim, nie w pozagrobowym. Pierwsza część dramatu ma charakter subiektywny, przez indywidualne doświadczenie Fausta i uwiedzionej przez niego biednej dziewczyny Małgorzaty ledwie prześwituje los ludzkości. Część druga ma charakter ogólny i "obiektywny". Tu wyraźnie indywidualne losy schodzą na plan dalszy a głównym bohaterem staje się ludzkość obrazowana w różnych miejscach czasu i przestrzeni. Z wielkiej ilości scen, z których złożona jest ta część superdramatu, przyjrzyjmy się drugiej, pt. Laboratorium, zawarta w Akcie drugim:

Faust i Małgorzata w ogrodzie, obraz Jamesa Tissota (fot.: wikimedia)WAGNER przy palenisku
Oto dzwoni dzwon straszliwy,
Wstrząsa mury okopcone,
Nie da skryć się tajemnicy
Rozjaśniają się ciemności
I we wnętrzu fiolki cienkiej
Lśni coś niby żywy węgiel,
Jak karbunkuł w krąg się złoci,
Błyskawice śle przez mroki,
Błyszczy białe światło piękne.
Niech się teraz uda sztuka!
Boże, kto tam do drzwi stuka?

MEFISTOFELES uchodząc
Witajcie! Dobre mam zamiary.

WAGNER z obawą
Witajcie w czas niezwykłej pory!
Cicho. Lecz z ust nie wolno puścić pary.
Niezwykłe dzieło tu sposobię.

MEFISTOFELES ciszej
Cóż takiego?

WAGNER ciszej
Tam powstaje człowiek.

MEFISTOFELES
Jaką parkę młodą
Zamknąłeś waszmość w tej retorcie?

WAGNER
Boże broń! Płodzenie starą modą
Od dziś opiera się na żarcie.
Ów punkt, gdzie życie się zjawiło,
Płynąca z wnętrza świetna siła,
Co sama się odzwierciedlając,
Bliskie i obce przysuwając,
Straciła od dzisiaj swoją chwałę,
Niech zwierzę się nią cieszy dalej,
Lecz człowiek i dary jego duszy
Świetniejszy mieć początek musi.

(Przekład Krzysztofa Lipińskiego, cyt. za: Wydawnictwo Miniatura w Krakowie, 1996, wydanie I)

W początkach XIX wieku Goethe w wizjonerski sposób przeczuwał to wszystko, co dopiero na przełomie XX i XXI wieku powoli staje się rzeczywistością: możliwość klonowania organizmów czy zapładniania pozaustrojowego, a więc możliwość podważenia jednej z najbardziej naturalnych więzi łączących ludzi: związku kobiety i mężczyzny płodzących potomstwo, czy związku dzieci i ich rodziców. Już sam fakt, że Goethe potrafił to sobie wyobrazić sto kilkadziesiąt lat przed odkryciami Jamesa D. Watsona i Francisa Cricka (ustalili oni jak zbudowane są geny i na czym polega mechanizm dziedziczenia) dowodzi niesłychanej jego przenikliwości i dalekowzroczności, wszak znaczna część kultury wspiera się na założeniu absolutnej oczywistości takich więzi. Dzisiaj wiemy, że w przyszłości może to wszystko ulec zmianie, a więc i treść kultury ulegnie głębokim przeobrażeniom. Część druga Fausta Goethego jest poetyckim "lotem" nad doświadczeniem całej ludzkości, gdzie wszystkie epoki są postrzegane jako kolejne etapy jej samokształtowania; tu pokrewieństwo z filozofią Hegla jest uderzające. Tomasz Mann, wybitny pisarz niemiecki, twórca dzieła ściśle nawiązującego do omawianego tu arcydramatu, określił Fausta jako "świecką Biblię".

Faust w XX wieku.

W tym stuleciu szczególnie zwracają na siebie uwagę dwa dzieła, nawiązujące do mitu faustycznego: Doktor Faustus Tomasza Manna i Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa, niemiecka i rosyjska wersja straszliwych doświadczeń epoki.

W swoim największym dziele Tomasz Mann niesłychanie pojemny mit Fausta przekształcił i zawęził, czyniąc z niego narzędzie do zobrazowania losu narodu niemieckiego "uwiedzionego" przez diabelski faszyzm. Powieść jest wielowątkowa. Jej główny bohater, niezwykły muzyk, Adrian Leverkuhn (jego los modelowany jest podług biografii Fryderyka Nietzsche, ale też posiada pewne momenty twórczej osobowości znakomitego kompozytora Arnolda Schonberga) zawiera w sobie wielkie przeznaczenia, jego niezwykła twórczość jest owocem konszachtów z Mefistofelesem. Jednak ulega on stopniowej degeneracji i popada w obłęd, co stanowi specyficzną cenę wielkości (tu wyraźnie nawiązał autor do losu Nietzschego i wyraził swój stosunek do historii Niemiec pod rządami hitlerowców). Jego alter ego jest jego przyjaciel, Serenos Zeitblom, reprezentujący dobroduszny, ale i bezsilny zdrowy rozsądek, niezdolny do wielkich czynów, lecz i nie popadający w szaleńcze zło. Przedstawienie losu Leverkuhna, skazanego na straszliwe cierpienia, (jakby w jego losie zaklęte było przeznaczenie i wina całych Niemiec) nie zawiera przesłania optymistycznego, obecnego w dziele Goethego.

Powieść Bułhakowa jest bardzo niejednoznaczna. Występują w niej najważniejsze postacie z kręgu tradycji faustowskiej: Mistrz-Faust, Małgorzata, wreszcie diabeł (tu Bułhakow mógł się odnieść do samoistnej tradycji rosyjskiej z biesami Fiodora Dostojewskiego na czele, ale także do tradycji Gogola). Jednak układ zależności i wymowa działa są inne, niż w przesłaniu niemieckim. Wszystko wydaje się być na odwrót. To Mistrz artysta (tu element autobiograficzny), mieszkający w skromniutkim mieszkaniu z kochającą go kobietą, Małgorzatą, tworzy utwór, wielkie dzieło, chce przekazać ludziom ważną prawdę, ale ulega zwątpieniu i wrzuca je do kominka (piekielny ogień!). Jego ukochana, Małgorzata (właśnie ona!) wchodzi w konszachty z Wolandem-diabłem, symbolicznie oddaje się diabłu, spędza u niego noc na balu, ale później nie płaci straszliwej ceny, zaś dzieło Mistrza zostaje cudownie uratowane. Wydaje się, że Bułhakow mówi: w obliczu prawdziwie strasznej rzeczywistości diabelskie zaświaty są czymś nieszkodliwym. Słaby, zaszczuty Mistrz nie jest tym niosącym prometejski ogień dawnym Faustem. To on jest bezsilny, ratuje jego i jego dzieło kobieta.

Jest rzeczą charakterystyczną, że oba arcydzieła powieści dwudziestowiecznej nie tchną już wspaniałą nadzieją, zawartą w Fauście Goethego. Ich perspektywa jest zamknięta raczej do losów Niemiec i Rosji, które w najwyższej mierze absorbują obu wielkich pisarzy.

wszelkie prawa zastrzeżone © 2007 Fundacja Nauka i Wiedza